Tulia – Tulia (Deluxe Edition, Winyl) Recenzja Pana Winyla

Cześć!

Ale super, dziś rano mięliśmy spotkanie na czacie z Tulią z zespołu Tulia. Jarałem się strasznie, bo to dla mnie przeżycie nie lada.

Tulia Biczak
Tulia z zespołu „Tulia”

Zanim przejdę do pytań, które zadałem Tuli, to kilka słów o płycie.

Dziewczyny porwały mnie swoimi głosami, już gdy mi Pani Winylowa podesłała linka, do coveru Podsiadły „Nieznajomy”:

I zaczęło się dziać! Co to za babeczki, co to za wokale, czemu to tak? Kim jest Podsiadło? 😀 😀 😀

Pierwsze wrażenie było piorunujące. Muzyką zajmuję się zawodowo, więc łatwo takie sensacje, w natłoku kolejnych wspaniałych produkcji, giną. Ale nie tym razem. To co zrobiły dziewczyny z zespołu Tulia, wywarło na mnie bardzo duże i pozytywne wrażenie. Obawiałem się, że może to zwyczajna melancholia, ale…

Kilka dni temu „pani z Universalu” zapytała czy nie chciałbym wypowiedzieć się na temat tej płyty. A mnie aż serce do sufitu podskoczyło.

Gdy otrzymałem album, to nie spodziewałem się, tego, co on zawiera, wersja CD była uboższa, a wersja winylowa, ma w sobie 5 bonusów, autorskich kawałków. Genialne numery, każdy jeden. Najnowszy numer pt.: „Pali się”, to chyba mój najbardziej ulubiony! Mocny wyrazisty no i z gitarami 😀

Ogarnijcie zresztą sami 🙂

Muzycznie, tekstowo, mistrzostwo świata 🙂 Dla mnie te 5 autorskich numerów, jest najważniejszych, ale nie wolno zapomnieć o coverach, bo głównie z nich składa się płyta. Depeche Mode „Enjoy The Silience”, Metallica „Nothing Else Matters”, to kawałki, które koniecznie musice posłuchać, w takich wersjach nigdy nie słyszałem:

Jak same dziewczyny mówią, tą płytą chciały oddać hołd najważniejszym dla nich twórcom, wśród polskich artystów mamy tutaj: T.Love, Obywatel G.C., Wilki, ze starszego pokolenia, a z młodszego: wspomniany Podsiadło czy O.N.A., naprawdę niezła mieszanka.

Ale wracając do samej płyty, bo wersja Deluxe, to arcydzieło również w formie fizycznej, prezentuje się wspaniale. Jak tylko otworzyłem paczkę i ujrzałem okładkę, to klynkłem 😀

Okładka typu gatefold i koperty wewnętrzne dopracowane w każdym szczególe, genialne zdjęcia dziewczyn, których nie tylko głosy potrafią skraść serce. Za całość odpowiada agencja Public Image, której gratuluję wspaniałej roboty.

A same winyle… oj to uczta dla oczu. Piękny biało/ transparentno różowe splatter dyski. Ja wiem, że nie da się tego docenić podczas odsłuchu, bo żeby doznać tej wspaniałej iluminacji, trzeba trzymać płytę pod światło, ale sama świadomość tego daje bardzo miłe poczucie, że mamy w posiadaniu prawdziwe arcydzieło. Masteringu dokonał Jacek Gawłowski z JGMasterlab,który odpowiada za masteringi dla The Dumplings, Kayah, T.Love i wielu innych.

Płyta brzmi wspaniale, ja jestem bardzo zadowolony, zresztą Tulia też. I co tu się więcej rozpisywać 🙂

Mogę śmiało powiedzieć, że ta płyta w całości może dostać znaczek „Pan Winyl Poleca”. I jeśli chodzi o poziom kolekcjonerski to moim zdaniem tak 8/10, myślę, że ta płyta bardzo szybko zyska na wartości. Także brać póki są 🙂
Niestety mój sklep nie prowadzi dystrybucji. Wiem jakie macie zdanie o tym dystrybutorze, ale co poradzisz 😉 możecie nabyć TU.

Tulia Pan Winyl Poleca
Tulia Pan Winyl Poleca

Tulia była tak miła, że odpowiedziała na moje pytania podczas dzisiejszego
LIVE Kawa z Panem Winylem. I nie ukrywam, że jestem bardzo miło zaskoczony jej wypowiedziami:

Pan Winyl: Dlaczego winyl? Co to dla Ciebie znaczy, że twoja płyta
jest na płycie winylowej.

Tulia Biczak: Winyl, dlatego ponieważ jesteśmy świadome, że ludzie powracają do słuchania muzyki na klasycznym nośniku, jakim jest gramofon. Chciałyśmy słuchaczom umożliwić i ułatwić wybór nośnika na jakim będą chcieli nas słuchać, stąd możliwość słuchania płyty na wszystkich platformach cyfrowych, cd oraz winylu. Płyty winylowe kojarzą się z twórczością największych ze świata muzyki i to świetne uczucie móc wydać swoją muzykę właśnie w taki sposób. Nasz winyl płyty deluxe jest wydany w wersji kolekcjonerskiej, co tylko czyni go jeszcze piękniejszym. Dla nas wydanie albumu to nie tylko praca muzyczna, równie ważna jest cała magia wizualna, ale również techniczna. Mastering naszego winylu nas same wprawia w zaskoczenie (słychać więcej i piękniej).

Pan Winyl: Metallica, Depeche Mode, T.Love i inni a „góralska muzyka”,
co skłoniło Cię do wyboru takiego repertuaru?

Tulia Biczak: Do wyboru akurat takiego repertuaru skłoniła nas chęć pokazania ukochanej muzyki w sposób, który prezentuje to czym się pasjonujemy. Połączenie dwóch hobby: muzyki i miłości do folkloru, ale również ukoronowanie wybitnych polskich i zagranicznych artystów, których twórczość znalazła się na naszej płycie w formie coverów. To między innymi te piosenki ukształtowały nasze gusta muzyczne i przede wszystkim wrażliwość na piękno, jakie niesie za sobą muzyka. Cieszymy się, że możemy być łącznikiem między światem „zewnętrznym”, a tym bardziej korzennym.

Pan Winyl: W mojej opinii covery są genialne, ale twórczość
autorska bije ją na głowę. Następna płyta będzie autorska? Jakie plany?

Tulia Biczak: To bardzo mile, że nasza twórczość jest odbierana tak samo dobrze jak pierwsze covery. To znaczy, ze idziemy w dobrą stronę? Planujemy skupić się teraz na autorskich piosenkach, nie chcemy się jednak zamykać i pozostawiamy otwartą furtkę i na covery i na inne eksperymenty.

Bardzo dziękuję za rozmowę 🙂

Poniżej zapis video LIVE z Tulią.

Zapraszam

Pan Winyl

ps. a fajną recenzję tej płyty też możecie ogarnąć na zaprzyjaźnionej Psychosondzie!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s