SZUM & FYKES – WYWIAD

panwinyl/ 7 kwietnia, 2020/ Wywiady/ 2 comments

SZUM & FYKES – wywiad z Mariuszem Szuplewskim (SZUM) i Krzysztofem Fajksem (Fykes)

Gdy pracowaliście nad EP nie mieliście pojęcia w jakich warunkach będzie miała premierę. Czy obecna sytuacja wpływa jakoś na Waszą percepcję tego co zrobiliście?

SZUM & FYKES - WYWIAD
Mariusz Szuplewski (DJ SZUm) & Krzysztof Fajks (Fykes)

FYKES: To prawda, data wydania EP TAKE (którą nota bene mieliśmy już wyprodukowaną na początku roku) była ustalona z dużym wyprzedzeniem. Kompletnie się nie spodziewaliśmy takiego obrotu wydarzeń. Musieliśmy odwołać cały cykl koncertów promujących nowy materiał. Ale to nie jest już teraz istotne.

SZUM: Żyjemy w nowych, na tyle ciekawych ale i zaskakujących czasach, że ostatnie wydarzenia pokazują, iż trzeba być przygotowanym na niespodziewane zwroty akcji. My z Krzychem to już przerabialiśmy nie raz, tylko na trochę innych płaszczyznach działania, ale mamy już jakieś doświadczenia w niespodziewanych sytuacjach. Tak czy inaczej z pewnością odciśnie to swoje piętno na naszej przyszłej twórczości.

Może odkryliście coś proroczego w swoich numerach?

FYKES: Haha! Chyba nie – zarówno pierwsza jak i druga EP, pomimo nieco różnych stylistyk muzycznych oscyluje wokół podobnych, dość osobistych tematów. Na pewno nie spodziewaliśmy się, że teraz to tak trywialnie będzie brzmieć. Świat ma większe problemy niż emocjonalne wynurzenia dwóch staruchów.

SZUM: Tak jak wspomnieliśmy – teraz hierarchia rzeczy ważnych i ważniejszych, które kołatają się nam po głowie jest zupełnie inna. Myślę, że refleksja na temat świata, w którym żyjemy i czasów, które otworzyły nam nowy rozdział cywilizacji może w jakimś stopniu ukierunkować nasze myślenie i twórczość, ale niekoniecznie musi.

Zaplanowaliście wzbogacić swoje występy o wizualizacje. A tu występów brak. Czy będziecie grać on-line?

SZUM: Jak wszystkie kapele na świecie usilnie o tym myślimy. Jak wiesz zależy nam na tym, aby nasze występy były jak najlepszej jakości realizacyjnej zarówno muzycznie jak i wizualnie. Wiadomo, że w tych czasach nikt nie ekscytuje się interesującą ale fatalnie zrealizowaną muzyką, więc taki surowy stream niekoniecznie jest dla nas czymś elektryzującym, poza tym na prawdziwym koncercie live wytwarza się ta energia pomiędzy zespołem a publicznością i na tym nam najbardziej zależy. Dlatego wiele bardziej w tych dziwacznych czasach chcemy skupić się na materiałach wizualnych: teledyskowych i wizualizacyjnych, które sami wykonujemy i produkujemy. Poza tym powoli rozpędzamy się z pewnym pomysłem, który ostatnio wpadł nam do głów.

FYKES: Dokładnie. od dwóch tygodni szukaliśmy jakieś formuły muzycznej, która by pełniła rolę swojego rodzaju terapii w tych ciężkich chwilach. Gdy w czterech ścianach można oszaleć, a prób i swobodnych spotkań nie można uprawiać wpadliśmy na spontaniczny pomysł zrobienia paru coverów, wciągając w to kilku przyjaciół z grona muzyków w eksternalnie wspólne granie. To teraz dobra pora na zrobienie jakiś fajnych kawałków, które zawsze się chciało zagrać a nigdy nie było na to czasu.

SZUM & FYKES - WYWIAD EP Take
Szum & Fykes EP Take

Co myślicie o koncertach i festiwalach on line? Czy to nie smutna atrapa rzeczywistości, która już odeszła?

SZUM: Temat jest na pewno wielowymiarowym zagadnieniem. Z jednej strony jest to kiepski (jak dla nas) substytut prawdziwych emocji, gdy muzykę czuje się na klatce piersiowej a rozmach wizualny jest wszechogarniający. Z drugiej wiadomo: czasy się zmieniły i trzeba się dostosować do realiów.

FYKES: Na szczęście dla nas ten projekt to nie tylko komponowanie kawałków i hajp na koncertach. To cała propozycja artystyczna, która jest o wiele bardziej rozległa niż sama muza. Swoje produkcje filmowe (które niestety zostały brutalnie wstrzymane) i animacje to coś na czym możemy się pochylić i wykorzystać ten moment, kiedy właśnie cisza i spokój może zbudować fajne utwory medialne. Do tej pory w tym ciągłym biegu nigdy nie ma czasu żeby usiąść i doprowadzić do końca wszystkie koncepcje wizualne. Teraz w kolejce czekają 3 klipy i jeden (do Burn Bridges) właśnie się robi.

Jak myślicie, co czeka branżę muzyczną, branżę koncertową, kluby?

SZUM: Ja myślę, że cała ta katastrofa cywilizacyjna na długi czas może zmienić kształt sceny muzycznej i długo może potrwać powrót do obecnych norm i standardów. Wiele rzeczy już nie będzie takie samo. Myślę, że ludzie przyzwyczają się o wiele mocniej do form multimedialnych i prezentacji swojej twórczości nieosobiście.

FYKES: My osobiście jesteśmy podłamani bo prawdziwy live w klubie to esencja tego co nas ciągnie do muzyki. Ale na szczęście nasz projekt traktujemy o wiele szerzej więc nie ma co do końca narzekać. Ale rozumiem bandy, które opierają się w całości na relacji zespół – słuchacz. Oni mają przesrane. Możliwe, że wiele fajnych projektów się rozpadnie bezpowrotnie.

Szum & Fykes Wywiad
Szum & Fykes EP TAKE

Myślicie o tym, co teraz możecie zrobić?

SZUM: W jakim sensie?

FYKES: Nic, trzeba dalej robić to co się zaplanowało i nie popadać w marazm. Musimy zamknąć pewien etap zarówno dla siebie jak i dla ludzi którzy na to czekają. Teraz na tapecie wypuszczenie dwóch EP-ek na pełnowymiarowym winylu LP – chcemy żeby do wakacji to się udało. Ale coraz trudniej to wygląda i możliwe, że się trochę przesunie w czasie.

Nowa EP Take, różni się od poprzedniej Berave. Między jedną a drugą, była niewielka przerwa, ale wydaje mi się, że stylistycznie, mamy tu dwa wątki. A chcecie te dwie EP skleić w jednym winylu, nie pogryzą się?

FYKES: Tutaj każdy utwór to inna atmosfera i inny kolor (by tak rzec). Myślę, że żadnego wydawnictwa nie można traktować jako homogeniczny twór. To zbiór opowiadań – każde opowiada inną historię.

SZUM: I dobrze! Niech to będzie eklektyczna mieszanka – myślę, że to akurat jest ciągle czymś żywym i świeżym w tym poszufladkowanym świecie muzycznym, gdzie wszystko musi mieć etykietę. Specjalnie nie trzymamy się konkretnego stylu, tylko staramy się poruszać po szeroko rozumianych rewirach elektroniki – kiedyś to było atutem. Fajnie jest do tego wrócić jak za naszych czasów, kiedy prawdziwa sztuka wykraczała poza pewne ramy, a nie była kolejnym utworem z gimbazowej playlisty (śmiech 😄). Nie mniej jednak ludzie mówią że słychać od razu, że to nasza produkcja, bo pomimo tej eklektyczności wyrobiliśmy sobie już własny styl i brzmienie.

No i czy winyl nadal aktualny?

SZUM: Ja woll. Jak już raz postanowiliśmy to musimy to zrobić. Choćby trzeba było napaść na tłocznię i wykonać to samemu.

Z rozmów jakie prowadzę, wynika, że z nośników fizycznych, rację bytu ma jeszcze płyta winylowa? Czym dla Was jest ten nośnik?

FYKES: To pytanie przede wszystkim do Szum-a. Ja mogę słuchać mp3 128kbps z głośniczka blutooth.

SZUM: Jestem DJ-em od jakiś 20 lat i od lat gram wyłącznie z winyli. Taki fetysz – ty Winylu powinieneś coś o tym wiedzieć 😉 Dla mnie ten nośnik to dużo więcej niż kolejny ślad MP3 w internecie. Uważam, że na winylu powinno się prezentować każdy rodzaj muzyki od elektronicznej po gitarową. Winyl posiada duszę, brzmi najlepiej z wszystkich nośników, możesz go fizycznie dotknąć i położyć na talerzu gramofonu, ma okładkę która wyraża jakąś treść, swój kolor, a nawet zapach… Dodatkowo jest fajnym gadżetem, który warto mieć w swojej kolekcji. Myślę, że wiele się może zmienić na świecie; nowe media; nowe możliwości prezentacji cyfrowej, ale winyl zawsze będzie obecny w klubach, domach i naszych rejwujących sercach.

Czy planujecie przyszłość? Czy dajecie sobie na wstrzymanie: zobaczymy co będzie?

FYKES: Oczywiście, że planujemy! Biorąc pod uwagę naszego cholernego pecha to bez planów byśmy nic nie doprowadzili do końca. Na szczęście jesteśmy względnie uporządkowanymi ludźmi w kwestiach zadaniowych. Ja jestem wiecznym człowiekiem – tabelką, a Szum to dość skuteczny menadżer naszych pomysłów. Powoli budujemy sobie ten muzyczny happening i wzbogacamy go o różne elementy, żeby za parę lat SZUM & FYKES był ciekawym ciągiem fajnych kompozycji nie tylko dźwiękowych. Dążymy do tego, żeby nasz projekt był interesującym kolażem wspólnych wizji, a nie wyłącznie składanką mniej lub bardziej melodyjnych piosenek.

Bardzo dziękuję za rozmowę

Pan Winyl

POWIĄZANE ARTYKUŁY:

Share this Post

2 Comments

  1. Pingback: SZUM & FYKES "AMERICAN WHOOP" NOWE WIDEO - Pan Winyl

  2. Pingback: SZUM & FYKES ZNOWU NA ŻYWO - Pan Winyl Poleca

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*