ARTYSTA NA SCENIE CZY NA ARENIE?

panwinyl/ 21 czerwca, 2020/ Artykuły, Felietony Pana Winyla/ 0 comments

W piątek opublikowałem rozmowę z Error Theory. Rozmawiając z Krzyśkiem po wywiadzie, powiedział: każde słowo jest wyważone i przemyślane. Dlaczego tak ostrożnie? Bo temat depresji czy samobójstw w branży muzycznej, to temat tabu. Piosenka Dragging Corpses traktuje właśnie o zmaganiu się z różnymi problemami psychicznymi. Wg. badań dotyczy to aż 73% niezależnych artystów muzyków. Wielu z nich marzy o sukcesie na scenie. Jak to się staje, że zamiast na scenie znajdują się na arenie, gdzie w świetle reflektorów i przy aplauzie publiczności walczą o życie?

Moje doświadczenie

Dlaczego poruszył mnie ten wywiad i sytuacja artystów? Bo sam kiedyś tego doświadczyłem. Mam za sobą swoją historię z depresją. Dziesięć lat temu przeżyłem załamanie nerwowe. Dlatego też solidaryzuję się z tymi, którzy często w samotności cierpią, jeszcze bardziej, gdy nikt ich nie traktuje poważnie.

Doskonale rozumiem, co to znaczy, gdy ludzie patrzą na ciebie i mówią z politowaniem, dlaczego nie możesz po prostu się cieszyć? Albo: nie rozumiem, jak możesz być smutny? A w najgorszym wypadku: pobiegaj, to ci przejdzie.

Ale depresja to nie wyrok śmierci, da się przeżyć i da się po niej żyć. Nie jest to najprostsza rzecz na świecie, ale wykonalna.

SHOW MUST GO ON?

ARTYSTA NA ARENIE Amy Winehouse

Jak dochodzi do tragedii takich sław jak Bob Marley czy Ame Winehouse? Nie interesują mnie teorie spiskowe, interesuje mnie fakt, że ludzie umierają na oczach fanów. Czy po takich tragediach nie powinniśmy wcisnąć STOP i zapytać, jak do tego doszło? Co poszło do cholery nie tak?

Przecież oni też kiedyś zaczynali. Też przyszedł do nich ktoś, kto chciał im pomóc. Ale to, że ktoś rozpoznał ich talent, nie oznacza, że byli gotowi, że wiedzieli kim są i czego pragną. Wyobraźcie sobie taką sytuację: na amatorskiej ściance wspinaczkowej, ktoś mówi do ciebie, masz talent, wyskoczymy jutro na Mount Everest?

Często przyglądamy się historiom sukcesów, ale na każdy sukces przypadają tysiące porażek.

Nie udźwignął ciężaru sławy, przerósł ją własny sukces czy przygniotła ją własna sława to gwarantowane epitafia dla tych, którzy postanowili sobie odebrać życie. Patrząc z boku, mam wrażenie, że to całe show must go on to makabryczne reality show.

Odpowiedzialność

Patrząc z boku widzę taki obrazek: palacz o ksywie Majors wrzuca szuflą artystów do pieca show-lokomotywy. Taki zły ten system! Ale jak oni się na tej szufli znaleźli?

Nie słyszałem nigdy o tym, żeby manager firmy fonograficznej przyszedł do zespołu z kontraktem i groził mu, że zrobi mu krzywdę jeśli nie podpisze. Zazwyczaj jest odwrotnie, zespoły szukają wydawcy, managera, kogoś kto ich popchnie do przodu, w to miejsce gdzie dywan czerwieńszy a światła reflektorów jaśniejsze, nie bardzo zadając sobie podstawowe pytania.

To, że ludzie mają słabości, nie oznacza, że można je wykorzystywać. Ale sporo ludzi przyzwoitość ma w nosie. Naiwnością jest wiara, że akurat ciebie potraktują wyjątkowo.

ARTYSTA NA ARENIE BOB MARLEY

Poznaj samego siebie

Badania pokazują skalę i powagę problemu. Zmagania z depresją czy innymi trudnościami psychicznymi, to temat, którego nikt nie lubi. Ale nie mówienie o nim, nie sprawi, że zniknie.

Pozwalam sobie zwrócić Twoją uwagę na fakt, że wyjście jest możliwe, że kariera jest możliwa i sukces też. Wymaga to pracy i zaangażowania i wzięcia odpowiedzialności za swoje życie.

Jeśli sam podejmujesz decyzje, to sam płacisz za swoje pomyłki. Jeśli inni podejmują decyzje, płacisz za ich pomyłki.

Zadbaj o swoje wnętrze. Upewnij się czego szukasz w tej branży. Jeśli ty tego nie wiesz, to gwarantuję ci, że ktoś to dla ciebie wymyśli. Musisz wiedzieć, po co chcesz wejść na scenę? Co chcesz dać ludziom? Czy w ogóle coś chcesz dać? A może po prostu chcesz by cię uwielbiano?

Zadaj sobie trochę trudu oprócz piłowania dziesiątą godzinę solówki, żeby się zastanowić nad tym, co chcesz osiągnąć, czym jest sukces dla ciebie? Jak chcesz go osiągnąć, jeśli nie wiesz co chcesz osiągnąć?

Czego szukasz? Sławy, uznania, pieniędzy, a może satysfakcji, spełnienia albo relacji? Co te rzeczy mają zaspokoić w twoim życiu? Czy czujesz się wartościową osobą? Kim jesteś jak jesteś sam? Co o sobie myślisz i mówisz? Jak siebie postrzegasz? Jakie masz mocne a jakie słabe strony?

Wartość człowieka, sam się o tym przekonałem, nie płynie z tego co inni o nim mówią, czy myślą, ale z tego kim w istocie jest. Trochę mi zajęło zrozumienie tego. Poświęciłem sporo czasu na podróż do swojego wnętrza, aby poznać to kim jestem. Kim tak naprawdę jestem? Zadawałem sobie to pytanie tak długo, aż w końcu zrozumiałem JESTEM SOBĄ, właśnie takim, a nie innym. Czym bardziej jestem sobą, tym bardziej siebie lubię. Nie mam do siebie pretensji i idę na mistrza w byciu mną.
Bądź NINJA W BYCIU SOBĄ!

Ale, jak żyć?

Istnieją przecież szczęśliwi artyści poza mainstreamem. Nie często widać ich w telewizji czy na łamach tabloidów. Ale gdy pojawiają się w mieście, to grają dla soldoutu. Tacy, którzy zrobili kilka kroków więcej i są ponad całą tą walką o błyskotki. Poświęcili czas na doskonalenie warsztatu, pisanie piosenek, a przede wszystkim, na relacje ze sobą i z ludźmi. Poświęcili czas sobie i uznali, że są ważni w swoim życiu. Mają swoich wiernych fanów od lat i mogą na nich liczyć.

Nie bójcie się, jeśli nie będziecie mieć depresji, dalej będziecie mogli tworzyć, to nie prawda, że szczęśliwy człowiek nie jest twórczy. Jest i to jak!

Pozdrawiam

Pan Winyl

PS. A na koniec mała porada od Dave Ghrol’a dla początkujących, bo przede wszystkim chodzi o to, żeby miło spędzić czas!

Premiera teledysku Error Theory Dragging Corpses 30 czerwca. Do tej pory, na socialach zespołu będą się ukazywać klepsydry artystów muzyków, którzy odeszli przedwcześnie, a byli inspiracją dla bandu.

Powiązane artykuły:

Share this Post

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*