MÓW „O WDZIĘCZNOŚCI” [PREMIERA I WYWIAD]

Panwinyl/ 4 sierpnia, 2020/ Do słuchania, NJUSRÓÓM, Pan Winyl poleca, Premiery, Wywiady/ 0 comments

O jak się cieszę! Zespół MÓW z nowym utworem i wideo pt. O wdzięczności. I nie da się przecenić wartości tej piosenki, bo można się z czymś tutaj nie zgadzać, ale to tylko szczegóły, takie, które nas od siebie odróżniają. Każdy ma w swoim życiu ludzi, rzeczy czy sytuacje, za które jest wdzięcznym.

Premiera teledysku MÓW O wdzięczności

Ten utwór ma w sobie potencjał dojrzałego owocu granatu, gdy tylko go zaczynasz słuchać wybucha i rozsiewa w koło setki, jeśli nie tysiące pięknych, lśniących nut. Każde słowo, zdaje się, naturalnie wkomponowuje się w warstwę muzyczną. Znaczenie tekstu i jego waga są naprawdę pokrzepiające. Drobne sytuacje życia codziennego kontra światowy zamęt. Czy ta walka może być wygrana? Oczywiście. MÓW to udowadnia!

Polecam

Pan Winyl

Przy okazji premiery, zadałem Ani Bratek (wokalistka i założycielka zespołu MÓW) kilka pytań:

Pan Winyl: Wdzięczność dobrze działa na naszą psychikę, nie jest to pop-psychologia, czy pozytywne myślenie. Może powiedzieć kilka słów o tym?

Ania Bratek: Na pierwszy rzut oka może brzmieć bardzo trywialnie. Dookoła wiele słyszymy na temat tego, żeby doceniać to, co się ma etc. W czasie lockdownu każdy z nas doświadczył, że wystarczy jedna para spodni dresowych (ja moją przetarłam w tym czasie) i proste składniki, by przygotować coś do jedzenia. Ale to nie jest tak, że wstaję rano z uśmiechem i wdzięcznością, że się obudziłam. To ciągła walka i decydowanie na nowo jakie jest moje nastawienie do codzienności i w ogóle do życia.

prawej Ania Bratek (wokal) i Aga Derlak (piano i wokal)

Pan Winyl: możesz w trzech zdaniach opowiedzieć o nowej piosence?

Ania Bratek: O wdzięczności to piosenka, która powstała w czasie lockdownu. Pomyślałam: I co my teraz możemy zrobić? My artyści? – tak zrodził się pomysł, by w sytuacji narastającej frustracji, zwrócić uwagę ludzi na rzeczy dobre. Najpierw zapytaliśmy na naszych kanałach komunikacji fanów i słuchaczy za co są wdzięczni. Potem napisaliśmy tekst, muzykę, nagraliśmy partie, zmiksowaliśmy, zrobiliśmy video i voila! (ups wyszly 4 zdania)

Pan Winyl: Czy uważasz, że to dobry moment na mówienie o wdzięczności?

Ania Bratek: Sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy jako społeczeństwo, ludzkość to moment totalnej niepewności. Więc zamiast się rozpadać na miliony kawałków z lęku i strachu, skupmy się na tym, co mamy. Dlatego zwrócenie uwagi na wdzięczność to idealny czas. Co ciekawe, sądząc po komentarzach i opisach, które do nas dotarły – ludzie mają w sobie ogromne pokłady wdzięczności. Wystarczy je uruchomić.

Mateusz Szewczyk (bass)

Pan Winyl: Skąd ten pomysł?

Ania Bratek: Chcieliśmy coś zrobić. Poczucie sprawczości to coś, co ratowało np. mnie w czasie zamknięcia. Dawało psychiczny oddech. Wierzę, że od nas zależy to w jaki sposób podejdziemy do życia. Wiem też, że w sytuacji, kiedy mam oparcie w Bogu, ważne jest, by dawać je również innym. Mam nadzieję, że to słychać w naszej wdzięczności!

Pan Winyl: Jak wyglądała współpraca na odległość?

Ania Bratek: Pierwszy raz realizowaliśmy taki projekt na odległość. I po prostu musieliśmy się dotrzeć. Ale to była super przygoda, taka międzynarodowa przygoda. Najpierw (z Katowic i Tworoga) wysłałam Adze Derlak (która mieszka w Bostonie) szkic części piosenki z napisanym już tekstem. Potem Aga tak naprawdę wszystko zaaranżowała i zrobiła z tego piękno. Oczywiście chłopaki – Mateusz Szewczyk (Chorzów) i Adam Wajdzik (Poznań) dołożyli od siebie sztosowe partie instrumentalne. A wisienką na torcie była praca wspaniałego producenta z Meksyku – Carlosa Saenza. Sporo kilometrów przemierzyła już nasza wdzięczność.

Pan Winyl: W czasach gdy o klikalności utworu decyduje 30 pierwszych sekund i czym utwór dłuższy tym większa szansa na jego pominięcie, Wy publikujecie numer, którego intro jest dłuższe niż 39 sekund zanim wejdzie wokal, a do tego kawałek rozwija się w ponad 5 minutową kompozycję. Nie poddajecie się presji algorytmów? Nie zależy Wam na klikalności?

Ania Bratek: Pewnie, że zależy nam, by utwór, który wypuszczamy, a wierzymy, że jest bardzo dobry i wartościowy, dotarł do jak najszerszej publiczności. W momencie tworzenia nie myślimy algorytmem i wymogami rynku. Myślimy o tym, jak przekazać to, co mamy do przekazania w jak najlepszej formie, i tak, by było to odczuwalne dla słuchaczy. I tyle!

Adam Wajdzik (perkusja)

Pan Winyl: Wszyscy jesteście kapitalnymi muzykami, piszesz teksty, które doceniam nie tylko ja, wkładacie w to wiele pracy, doświadczenia i miłości. Tworzycie muzykę na bardzo wysokim poziomie, wartościową i znaczącą. Myślicie, że jest jeszcze miejsce na taką działalność na rynku muzyki rozrywkowej?

Ania Bratek: Z tego co obserwuję na rynku, to niekoniecznie. Ale wierzę, że są ludzie, którzy takiej muzyki potrzebują. I to z myślą o nich to wszystko.

Pan Winyl: Jakie macie plany?

Ania Bratek: Trudno jest przewidzieć, jak sytuacja na rynku koncertowym się rozwinie, albo zwinie…Tak czy inaczej Miasto Ogrodów Katowice wsparło nas, by móc nagrać teledysk do jednego z utworów z naszej pierwszej płyty. Więc będziemy go realizować i wypuszczać w świat pewnie niedługo. Potem będziemy streamować do Japonii, bo Kansai Music Conference, na które otrzymaliśmy zaproszenie wszystko robi w tym roku w onlinie. A potem weźmiemy się za realizację projektu, na który z kolei pieniądze wyłożył ZAiKS. Będą to autorskie kołysanki (tak, bycie mamą przecieka również w mój artystyczny świat). A potem mam nadzieję sytuacja z wirusem uspokoi się na tyle, że wrócimy do aktywnego koncertowania i nagramy drugą płytę. A tak nota bene to O wdzięczności już mocno pokazuje, w jaką muzyczną stronę idziemy.

Pan Winyl: Jak to jest być mamą i artystką w jednym?

Ania Bratek: Nie będę oszukiwać: to jest bardzo trudne i bardzo łatwe zarazem. Zależy od dnia. Czasem wymyślam z moimi córkami piosenki i świetnie się przy tym bawimy. Innym razem dziewczynki nie są w nastroju i wtedy nie jestem w stanie zrobić nic. Czasem ja nie jestem w nastroju i dziewczyny mi pokazują, że są jeszcze powody do uśmiechu. Wiem jedno nie zamieniłabym tego, że jestem mamą na nic innego. To niesamowita przygoda. I czasem jazda bez trzymanki! Ps. w teledysku stworzonym z filmików nadesłanych przez naszych przyjaciół jest dużo kadrów z dzieciakami. Coś w tym zatem jest.

Dziękuję za rozmowę.

Premiera na YT 5 sierpnia godzina 12.00:

Pan Winyl

Sociale MÓW:

Polecane artykuły:

Share this Post

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*