DEEPFAKE MONEYBOMB – TAKE PITY ON ME PLEASE – DZIWACZNE SPOJRZENIE NA MIŁOŚĆ, ŻYCIE I MECHANIKĘ KWANTOWĄ.

Panwinyl/ 26 września, 2020/ Do słuchania, NJUSRÓÓM, NOWOŚCI ZE ŚWIATA, O nowościach wydawniczych, Pan Winyl poleca/ 2 comments

Od razu zacytuję jedną z recenzji, która – po przesłuchaniu albumu Deepfake Moneybomb – wydała mi się najbardziej adekwatna:

Naprawdę potrzebujemy artystów takich jak Deepfake Moneybomb w dzisiejszych czasach mdłości i choroby, aby zaoferowali nam swoje dziwaczne spojrzenie na miłość, życie i mechanikę kwantową.

Monolith Coctail / Brian Bordello

DEEPFAKE MONEYBOMB - TAKE PITY ON ME PLEASE - DZIWACZNE SPOJRZENIE NA MIŁOŚĆ, ŻYCIE I MECHANIKĘ KWANTOWĄ.

Czy ja coś wiem o mechanice kwantowej? Nie! Ale jak śpiewa Deepfake Moneybomb w „Super Colliders”: „ledwie zdałem matemtaykę, ale kocham to [mechanikę kwantową]„. Czy ja coś wiem o życiu i miłości? No tak, kocham i żyję.

Nie mam śmiałości się wypowiadać na temat mixów, produkcji, struktury utworu, bo ze mnie żaden spec. Ja po prostu słucham muzyki, słucham też ludzi, którzy tę muzykę tworzą.

Jak zaproszenie do rozmowy traktuję prośbę o recenzję. I to jest najpiękniejsze.

Pytania do Nowego Jorku

Deepfake Moneybomb pochodzi z Nowego Jorku, to w Stanach jest! Za granicą! I to jest coś, co mnie porusza. Bo siedząc sobie w pokoiku na poddaszu naszej obecnej miejscówki gdzieś na Pogórzu Łużyckim (to w Niemczech jest, też za granicą), gadam z ziomeczkiem z NY o muzyce, którą nagrał w sypialni. Aż się cisną pytania – a czy instrumentarium to prawdziwe, czy tracki? Czym się w ogóle zajmuje, co robi na co dzień? Jak wygląda jego życie? No to czekam na odpowiedzi. Bo w tej chwili, gdy pisze te słowa, nie mam ich… ale zadałem!

[edit:] Odpowiedzi z Nowego Jorku

Na pytanie czy zdradzi coś ze swojego personalnego życia, dowiedziałem się, że wolałby nie. Czy na płycie są użyte prawdziwe instrumenty, czy tracki? Są prawdzie: wiolonczela, cymbały, wibrafon, klarnet i gitara. Nie utrzymuje się z muzyki, choć bardzo by chciał, żeby chociaż płaciła rachunki.

Pozdrawiam Polskę! Kiedyś byłoby wspaniale Was odwiedzić. Moim przodkowie pochodzą z Gdańska (niemieckojęzyczni), przybyli do Nowego Jorku około 1930 roku.

Deepfake Moneybomb

„Take pity on me please” to świetny rockowy lovesong! Taki trochę soundtrack do Mission Imposible, te cymbały, taki klimat robią. Potężna ściana dźwięku, świetne gitary, jak kolarze z jedzeniem na plecach, przepychają się przez korek! Na pewno jest to muzyka z wielkiego miasta. A tekst! Jak tylko widzę zestawienie słów „me” i „please” to czuję w powietrzu zapach Liverpoolu. Nad całym albumem unosi się duch Beatlesów… albo Oasis!

Polecam

Pan Winyl
DEEPFAKE MONEYBOMB - TAKE PITY ON ME PLEASE - DZIWACZNE SPOJRZENIE NA MIŁOŚĆ, ŻYCIE I MECHANIKĘ KWANTOWĄ.

Deepfake Moneybomb mają tylko Twittera, co mocno szanuję. Zachęcają do pogrzebania w sieci, a nie scrollowania. To przygoda dla wywrotowców. To nie jest zespół skrojony dla pokolenia Z. To jest dobra muzyka, która nie ma szans obrobić się sama! Dlatego piszę o niej! I znalazłem fragmenty piękna, które znalazły miejsce w moim sercu!

Pozdrawiam

Pan Winyl

PLAYLISTY

Piosenka „Take pity on me please” znajduje się na Pan Winyl’s Playlist w tym tygodniu!

A także na Pan Winyl’s Tum Dum:

Deepfake Moneybomb w sieci:

Polecane treści:

Share this Post

2 Comments

  1. Pingback: SPOON AND THE FORKESTRA "PIRATES" - KOCHASZ NOC BO JESTEŚ MARZYCIELEM — Pan Winyl

  2. Pingback: Kawa z Panem Winylem w Radio Kapitał po raz #16

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*