Tym razem od ostatniego odcinka Subiektywnego Leksykonu Płyt, Które Warto Mieć minęły cztery tygodnie. Pisałam o płycie Hey “Fire”. Ważnej, jak się okazało, nie tylko dla mnie. Dziś Subiektywny Leksykon Płyt Które Warto Mieć o niezwykłym soundtracku!

A w międzyczasie bawiłam się na Fame2021 czyli Festiwalu Alternatywnej Muzyki Elektronicznej i podzieliłam się wrażeniami (TU).

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT KTÓRE WARTO MIEĆ

A dziś zapraszam na… whisky. Tematem piętnastego odcinka SLPKWM, będzie ścieżka dźwiękowa do filmu “Zabójstwo Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda” czyli niesamowita muzyka stworzona przez Nicka Cave’a i Warrena Ellisa w 2007 roku.

Jest to film w reżyserii Andrew Dominika, osadzony w XIX wiecznych Stanach Zjednoczonych. Na pierwszy rzut oka western, jednak nie jest typowe kino tego rodzaju, tylko dramat o ludzkiej psychice. O dwóch osobach, jednej niespokojnej, drugiej depresyjnej. O marzeniach, które jak się spełnią wcale nie są tak piękne, i wreszcie o morderstwie, zbrodni i karze, którą trzeba ponieść.

Dlaczego akurat whisky?

Można pomyśleć dlatego, bo jak to bywało w saloonach, była tam ulubionym trunkiem i westerny są przepełnione tą złotawobrązową cieczą. Jednak to byłoby zbyt oczywiste. Ja zapraszam do położenia na talerz gramofonu wyjątkowej, brązowej, przydymionej, półtransparentnej płyty, tzw Whisky. Album został wydany pięknie, edycja jest limitowana. Rozkładana okładka i wkładka pełne są filmowych zdjęć, a i sam krążek robi wrażenie. Soundtrack został wydany na winylu dopiero w 2019 roku, czyli 12 lat po premierze filmu.

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT KTÓRE WARTO MIEĆ

Cave + Ellis

Warren Ellis to przede wszystkim skrzypek i kompozytor pochodzący z Australii. Oprócz udzielania się u boku Nicka Cave’a nagrał też album “She Walks In Beauty” z Marianne Faithfull, ma również swój zespół Dirty Three. Napisał książkę “Nina Simones Gum” o… gumie do żucia Niny Simone, którą wyciągnął spod sceny po koncercie w 1999 roku. Założył Ellis Park na Sumatrze, który jest domem dla skrzywdzonych dzikich zwierząt nie mogących wrócić na wolność.

Nick Cave to australijski wokalista, poeta, pisarz, kompozytor, a nawet scenarzysta. Znany przede wszystkim z Nick Cave and the Bad Seeds, a wcześniej z zespołu Birthday Party. Myślę, że na opisanie tej barwnej postaci nadejdzie jeszcze czas w innym odcinku SLPKWM.

Nick Cave i Warren Ellis współpracują od 1994 roku, kiedy to Warren został zatrudniony jako muzyk sesyjny przy pracy nad albumem “Let Love In”. Parę lat później Ellis stał się oficjalnie częścią Bad Seeds i najbliższym współpracownikiem Cave’a. Oprócz grania w Złych Nasionach towarzyszy Nickowi w projekcie Grinderman oraz tworzą wspólnie muzykę filmową. W tym roku został wydany pierwszy wspólny album duetu “Carnage”.

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT KTÓRE WARTO MIEĆ

To jest dobre, tamto nie!

Cave przyznaje, że większość muzyki zaczyna się od pracy Warrena. “The Assassination of Jesse James by the Coward Robert Ford” to druga ścieżka dźwiękowa skomponowana przez ten duet. Pierwszą była muzyka do filmu “Propozycja” z 2005 roku, do którego scenariusz napisał Nick Cave. Soundtrack powstał jeszcze przed filmem. Nad wszystkim czuwał reżyser Andrew Dominik.

Muzyka miała być neutralna. Z całą tą sytuacją ciężko dawał sobie radę Nick Cave. Zawsze sam jest sobie szefem i nigdy nikt mu nie mówił co ma robić. Tym razem musiał się podporządkować. Andrew wiele razy odsyłał duet z powrotem do studia mówiąc wprost, że ta część mu się podoba, inna już nie i trzeba to zmienić.

Ostatecznie po wielu próbach udało się zarejestrować ten wyjątkowy materiał, z którego zadowolony jest reżyser, muzycy i oczywiście słuchacze.

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT KTÓRE WARTO MIEĆ

Jako ciekawostkę dopiszę, że Nick Cave zagrał małą rolę w filmie. Wcielił się w knajpianego muzyka, który grał na gitarze i wyśpiewał szyderczo opowieść o Robercie Fordzie i jego czynach.

Do powiedzenia miał zaledwie jedną kwestię. Gdy Robert Ford nagle się odwraca i przedstawia, Cave miał powiedzieć “nie chcę mieć żadnych kłopotów, chłopcze”. Rolę ćwiczył trzy miesiące, we wszystkich znanych mu amerykańskich akcentach. Gdy przyszło do nagrania Andrew parsknął śmiechem i zapytał “czy jest na sali statysta, który powie – on nie chce mieć kłopotów, chłopcze?”

Tyle z aktorstwa. Zostało samo zaśpiewanie piosenki.

Andrew Dominik i Nick Cave znają się od około 35 lat, ale przyjaźnią od mniej więcej połowy tego czasu. W 2016 roku, zaledwie pół roku po tragicznej śmierci syna Nicka, Andrew wyreżyserował improwizowany dokument muzyczny o Cave’ie. “One More Time With Feeling” opowiada o uczuciach i pracy nad albumem “Skeleton Tree” po stracie dziecka. Reżyser nie rozczula się nad główną postacią, pokazuje wszystko z dystansem, a mimo to po obejrzeniu tego obrazu publiczność z kina wyszła w całkowitej ciszy i ze świeczkami w oczach.

W tym ja.

Recenzja

Album zaczyna utwór “Rather Lovely Thing”, w którym pojawia się motyw przewodni całej ścieżki dźwiękowej. Piękne, senne dźwięki pianina i smyczki najpierw płaczące a później wzbudzające niepokój, który trzyma słuchacza przez cały soundtrack. Tytuł pasuje niesamowicie, bo to taka “raczej cudna rzecz”.

Płynnie przechodzimy do “Move On”, w którym dochodzą inne instrumenty jak gitara akustyczna i dzwonki.

Po nim rozbrzmiewa wspaniałe “Song For Jesse”, zapętlające się, usiane całą gamą dzwoneczków, przypominjące pozytywkę. Przy tym utworze zawsze oczami wyobraźni widzę setki kryształów i odbijające się w nich światło. Wspaniały i absolutnie magiczny. Przenosi w świat fantazji, ale gdzieś pod spodem nadal skrywa mrok.

Kolejny to “Falling” z podniosłymi wiolonczelami powoli i spokojnie buduje napięcie, lecz zamiast wybuchnąć na koniec uspokaja się.

Teraz nadszedł czas na “Cowgirl” z brudną, trochę bluesową, a trochę country gitarą elektryczną. Jedyny utwór w takim klimacie i jedyny, za którym nie przepadam.

I kolejny piękny “The Money Train” zaczynający się dobrze już znanym motywem przewodnim i przechodzący w smutne zawodzenie wiolonczeli. Kompletnie nie jest to utwór, jakiego można się spodziewać po westernowym ataku na pociąg. Pięknie współgra ze sceną z filmu i prowadzi nas za rękę przez opowieść.

Ostatnim na stronie A jest spokojny “Whay Must Be Done”.

Wraz z wchodzeniem w album dalej i głębiej muzyka staje coraz bardziej ponura.

Bardzo dobrze pokazuje to pierwszy utwór na stronie B “Another Rather Lovely Thing”, bliźniaczy z otwierającym, jednak o wiele bardziej posępny, obniżony i smutny.

Później pojawia się “Carnival”, a po nim “Last Ride Back to KC” zgaszony, bardzo mozolnie narastający w swojej pochmurności po to, by przed czwartą minutą ukazać moim zdaniem jeden z najpiękniejszych fragmentów z całej ścieżki dźwiękowej.

Po podniosłym “What Happens Next” przez spokojny “Destined for Great Things“, króciutki “Counting the Stars” zagrany na samym pianinie, dochodzimy do punktu kulminacyjnego czyli “Song for Bob”. Niesamowity utwór przepełniony żałością, idealnie pokazujący stan psychiczny bohatera i zderzenie marzeń z rzeczywistością. Jest też bezsprzecznym przeciwieństwem “Song for Jasse”, przez co również widać jak różni są główni bohaterowie tej XIX wiecznej historii.

Instrumentalna melancholia

“The Assassination of Jesse James by the Coward Robert Ford” to muzyka filmowa, którą się słucha w całości. Przeprowadza nas przez opowieść i sama staje się opowieścią przesiąkniętą melancholią, marzeniami, smutkiem i żałobą. Nick Cave i Warren Ellis są mistrzami w tworzeniu niespokojnej, ale pięknej atmosfery. Mnie porusza, a kilka razy chwyta za samą duszę. Jest to jeden z niewielu albumów w pełni instrumentalnych, który od początku do końca, do ostatniej nuty, przenosi mnie w inny świat. Świat głębokiego odprężenia, ale i mroku. Tę płytę warto mieć!

Informacje kolekcjonerskie dotyczące oryginalnego wydania:

Wydawnictwo: Mute
Numer katalogowy: LRCSTUMM294
Format:  Vinyl, LP, Album,
Kraj: Europa
Rok wydania: 2019
Gatunek: muzyka filmowa
Ceny albumu wahają się między 19 EUR a 25 EUR w zależności od stanu

Pozdrawiam

Agnieszka Protas

red. agnieszka protas
red. agnieszka protas

Polityka anty-algorytmiczna: w sekcji poniżej znajdują się warte uwagi treści, które mogą, ale nie muszą być podobne do tego co już przeczytałeś/przeczytałaś. Na moim blogu wprowadziłem politykę anty-algorytmiczną czyli ludzką. Dbam tym samym o to, żebyś miał/miała możliwość poznania różnej muzyki, różnych ludzi i różnych opinii.

Uwaga! Możesz tu znaleźć treści, z którymi się nie zgadzasz, pamiętaj, że nie oznacza to, że Cię nie szanuję.

PS.: To, że korzystam z narzędzi używających algorytmów, oznacza tylko tyle, że używam ich świadom ich zalet i wad!

Polecane treści:

4 Replies to “SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #15: NICK CAVE , WARREN ELLIS„THE ASSASSINATION OF JESSE JAMES BY THE COWARD ROBERT FORD””

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *