WYWIADY WROCŁAWSKIE: TWO TRIBES, MONA POLASKI, NOWOMOWA, DZIEWCZĘTA [VIDEO]

panwinyl/ 1 listopada, 2019

To było 12 października, piękny słoneczny piątek i zmierzaliśmy do Wrocławia wesołą ekipą. Byłem umówiony z Two Tribes na około 13.00, niestety przy Legnickim Polu korek był na kilkanaście kilometrów i wiedziałem, że się spóźnię. Co prawda koncerty zaczynały się o 20.00, ale Two Tribes już zbierał się do powrotu do Łodzi. Swój koncert zagrali dzień wcześniej supportując OINK we wrocławskim klubie Surowiec. TWO TRIBES Całe szczęście, trio z łodzi wykazało się wyrozumiałością i już o godzinie 14.00 siedzieliśmy na backstage’u Klubu Łącznik i mogliśmy spokojnie porozmawiać. A oto pytania jakie im zadałem i na które, mniej lub bardziej udało mi się uzyskać odpowiedzi: Ja dzielę ludzi na tych co słodzą kawę i nie słodzą. A Wy na jakie Dwa Plemiona dzielicie ludzi? Który jest którym kolorem z Epki Colours? Co to jest niezależność? Najbardziej niesamowite przeżycie z trasy koncertowej? Coś zaskakującego, szokującego, inspirującego? Jak Chłopcy Bez Wyobraźni mogli wymyślić Two Tribes? Wolicie deszcz, grad czy słońce? Czy myślicie, że internetnety i fejsbuki stają się “nową estradą”? Streaming, CD, kaseta, winyl? Co jest Waszym ulubionym formatem? Koncerty czy studio, gdzie czujecie się jak w domu? Epka już hula w sieci, kiedy full album? NOWOMOWA Gdy skończyliśmy rozmawiać z Two Tribes, za chwilę wparował Szymon i Damian z Nowomowy! Musieliśmy się dość mocno zorganizować. Za parę godzin miał się odbyć ich pierwszy, oficjalny, promocyjny koncert na temat płyty Debiut, a próby dźwięku, a kolejność, a jakieś kable, jakieś przedłużacze, a prąd na backstage’u, a lodóweczkę napełnić. Trzy kapele na jednej scenie, to jest wyzwanie. Dlatego resztę wywiadów musiałem przeprowadzać między soundcheckami (próbami dźwięku), gdy był czas na przepinki (czyli odpięcie i przypięcie instrumentów). Do wywiadu Nowomowa wytypowała Damiana (wokal) i Szymona (perkusja), jako najbardziej wygadanych. Chłopaki byli trochę przejęci i spięci, wydarzenie, które ich czekało, było dla nich mega znaczące i chcieli, żeby wszystko wypadło jak najlepiej. Poza tym, zaprosili wspaniałych gości, więc jako gospodarze czuli się, żeby zaopiekować się wszystkim na najwyższym poziomie. Rozmowa upłynęła nam w bardzo przyjacielskiej atmosferze, jakbyśmy znali się lata, jak starzy znajomi, którym czas i przestrzeń nie przeszkadza w trzymaniu, dobrej i żywej relacji. A oto pytania na jakie musiała się przygotować Nowomowa: Cieszę się, że zostaliście przy nazwie Nowomowa. Jak się czujecie, po tym fakcie? Bo walka była spora? Chcecie coś opowiedzieć o tej sytuacji? Debiut właśnie się ukazał. Jakie to uczucie trzymać w ręku dzieło własnych rąk? Okładka jest obłędna! Zaprojektował go Pan Karol (Stolarek) kto był pomysłodawcą, czy to serce kryje w sobie tajemny przekaz? Nowomowa – nowa nowa fala? Jaki macie stosunek do polskiej muzyki lat 80tych? Jest już CD, zrobiliście zbiórkę na płytę, a może tak winyl?  Krąży obiegowa opinia o tym że we Wrocku nie ma skonsolidowanej sceny muzycznej. Mit czy prawda?  Czy internet to dla Was możliwość, czy przekleństwo? Czy Nowomowa jest za demokracją w zespole? Wasz ulubiony reżyser filmowy? Tylko nie Lynch! Nowy teledysk Never Let You Die, rozmkleiłem się na nim! Kto wpadł na ten wspaniały pomysł, żeby narrację opowiedzieć za pomocą psiaka? MONA POLASKI Później

Read More

K-JAH SOUND I RIDDIM 2019

panwinyl/ 14 sierpnia, 2019

SERIA 6 SINGLI 7″ OD K-JAH SOUND, WORLD A REGGAE I PANA WINYLA Czym jest RIDDIM? Kto wie? Rączka do góry! A kto nie wiem, niech się dowie: RIDDIM to tradycyjny jamajski zabieg tworzenia muzy. Tworzy się jeden podkład, który jest później rozbudowany przez kolejnych artystów. RIDDIM jest takim korzeniem, który spaja go z innymi utworami. Praca nad tym projektem trwała ponad 2 lata. 5 sierpnia 2019 roku pierwsze 3 single wyszły z tłoczni WM Fono w Warszawie. Możecie już je zamówić na: EPKA – Studio Czarnej Płyty Oto lista kolejnych singli: Singiel 11.Tamika & Gentleman – Spiritual Wealth 2.Runkus – The Apple Singiel 23.Warrior King – Sing Another Psalm 4.Bushman – Days Singiel 35.Christos DC – Self Evident 6.Vanessa Bongo – Power Ignite Singiel 47.Droop Lion – Reggae Music 8. Jaras/Etna Kontrabande – Don’t Forget My Love Singiel 59.Kamau Imhotep – Archetype 10.Luciano – Story Of My Life Singiel 611.Lutan Fyah – Chant Jah 12.Riddim Version muzycy biorący udział w nagraniach : D’Roots Brothers , Słomiński Jerzy, Radek Ciurko, Tomasz Wójcik, Szymon Chudy, K-Jah Sound, Umberto Echo, Studio As One, Brian Falkowski, Paul Hamilton, Joe Brotherton, Jako Pan Winyl miałem przyjemność być producentem wykonawczym tego projektu. Cieszę się mega, bo pierwszy raz mam możliwość współpracy z międzynarodową rodziną. Dla mnie osobiście, to mega przeżycie. K-Jah zadzwonił do mnie jakoś rok temu i napomknął, że razem z Dannym Creatah robią taki projekt, czy nie chciałbym wspomóc ich swoim winylowo-wydawniczym doświadczeniem. Mega się podjarałem i konsekwentnie od roku, parliśmy wspólnie do tego momentu, gdy 5 sierpnia pierwsze 3 single opuściły tłocznie. Gdy 10 lat temu zaczynałem swoją przygodę z muzyką, jako sprzedawca płyt, nie miałem pojęcia, że tak to może się rozwinąć. Wiernie podążałem za swoją pasją i do tej pory to robię. Po drodze nie obyło się bez upadków, mniejszych i większych, ale też było kilka sukcesów. Dziś, z perspektywy dekady, mogę powiedzieć, że wiem czym jest sukces 😀 Wiem czym jest sukces dla mnie. Jeśli artyści formatu K-Jah powierzają ci swój projekt, wierzą, że jesteś odpowiednią osobą do tego, to to, jest właśnie sukces. Przynajmniej dla mnie! Sukces, to być godnym zaufania. Jeszcze raz dziękuję całej ekipie Word A Reggae, K-Jah wszystkim artystom i ludziom zaangażowanym w RIDDIM 2019, a jako Pan Winyl, osobiście dziękuję Anecie i Adamowi z WM Fono, po raz kolejny mega kooperacja! Czapka z głowy 🙂 Pozdrawiam Pan Winyl

JAK UNIKNĄĆ AMATORKI?

panwinyl/ 4 lipca, 2019

Cześć! “Kompletna amatorka” – tym terminem panowie budowlańcy określali źle wykonaną robotę: krzywą posadzkę, kiepsko wyszlifowane ściany, czy odpadające kafelki. W przypadku budowy, zawsze da się poprawić. W przypadku wydanej płyty, nie. Puścicie płytę w świat, to nie da się tego zatrzymać, zostanie tak na wieki: Przeglądam kolejkę płyt do recenzji i nie mogę się nadziwić, że tak wielu ludziom wrażliwym na muzykę tak bardzo brakuje rozumu i godności człowieka na okoliczność okładki. Przecież czasami normalnie nie chce się słuchać tych płyt, jak się weźmie do ręki coś takiego. Czy to metal, czy jazz, czy piwniczna alternatywa – wszędzie dookoła czyha abominacja goła… I nie chodzi o budżet, ale o totalnie olanie tematu, o zlecenie kuzynowi składu, bo on dużo gra w gry, więc zna się na komputerach albo poproszenie siostry, co ma piątkę z plastyki, żeby coś namalowała. Jarek Szubrych (Gazeta Wyborcza, Gazeta Magnetofonowa) Szanuję Jarka za bezkompromisowe podejście do jakości. Muzyka to sztuka, sztuka to “coś więcej”. Płyta i jej okładka, tym się różni od streamingu, że można ją wziąć do ręki i bardzo dokładnie obejrzeć. Kochani, mówi się, żeby nie oceniać książek po okładce. Rzywistość jest inna, wszystko ocenia się po wyglądzie. Wasze płyty też! Zatem kilka uwag o tym na co zwrócić uwagę przy wydawaniu fizycznego nośnika: Po co wydajemy płytę? Zanim wyłożycie pieniądze zastanówcie się po co Wam ten nośnik? Żyjemy w czasach gdy 75% muzyki słuchane jest za pośrednictwem urządzeń elektronicznych różnej maści. Przeważnie smartfonów. Wasza okładka zatem w większości przypadków wyświetla się jako kwadracik o polu jednego centymetra kwadratowego. Możecie się domyślić, że nikt nie wyposaża się w lupę i nie ogląda tej okładki, ba! pewnie nawet i tego nie widzi, bo ma Was na plajliście i nawet nie wie, że Wy to Wy (dry streaming). Do rzeczy: po co zatem w takim czasie, wydawać materialny nośnik? Powodów może być kilka, a ja przedstawię Wam, moim zdaniem trzy podstawowe motywacje, z jakimi się spotykam, a które, jak dobrze się zastanowić, nie muszą być zupełnie z czapy: CD/winyl to spełnienie naszych marzeń, żeby zarobić, jako promo. Oczywiście, rozumiem wszystkie trzy. Ja też bym chciał, żeby moje 2 piosenki kiedyś znalazły się na winylu, żebym mógł na nich zarobić i jeszcze się wypromować. To z czym najczęściej się spotykam, to takie stwierdzenie: mamy tego całą piwnicę i nie wiem co z tym zrobić. Tak się kończy spełnione marzenie, bez pomysłu na jego wykorzystanie. Widziałem, te podjarane twarze członków i członkiń zespołów (oraz wydawców 😀 sam byłem jednym z nich), które nożykiem do tapet, z wielkim namaszczeniem otwierają pudło i prezentują swoje dzieło w social mediach… i na tym, cały pomysł na wydanie płyty na nośniku fizycznym się kończy. Czasami macie fantazję wydać płytę, żeby ją sprzedać, na niej zarobić. Jak już mija pierwszy entuzjazm związany z tym, że tych kilka kartonów do zespołu dotarło, to okazuje się, że jeszcze coś by trzeba zrobić. No sprzedać! Można na koncertach, oczywiście i to jest BARDZO DOBRY POMYSŁ, żeby mieć płyty na koncertach, koszulki, gadżety (pamiętajcie dodawać wlepy, płyta

Read More

O POLSKIM RYNKU MUZYCZNYM

panwinyl/ 4 marca, 2019

Cześć! Od dłuższego czasu nurtuje mnie sytuacja na polskim rynku muzycznym. Dlatego postawiłem 4 poważne pytania: Jakie ma szanse debiutant stać się “drugim Podsiadło”? Jakie główne przyczyny niepowodzeń widzisz w obecnej chwili? Z czym się najbardziej zmagają artyści? Czy kontrakt z majorsem to szansa czy katastrofa? Wysłałem te pytania do kilkunastu osób, nie wszyscy mięli czas się do nich ustosunkować, ale kilku panów, poświęciło parę chwil, aby podzielić się swoimi spostrzeżeniami: Wit Zarębski [mona polaski, Bruno Schulz] 1.Uważam, że taki sukces jest możliwy pod pewnymi warunkami.Po pierwsze, sam artysta, jego propozycja musi być intrygująca, oryginalna, wyróżniać się na tle konkurencji. Po drugie, machina promocyjna. Bez właściwego sprzężenia zwrotnego, wsparcia, sprawienia żeby muzyka dotarła do szerszego grona, taki sukces nie będzie możliwy. 2. Tutaj jako główny czynnik podałbym brak determinacji i świadomości artystów na osiągnięcie sukcesu. Często zespoły uzależniają swoją działalność od grania koncertów klubowych, przeważnie na złodziejskich warunkach. Zagranie za browara często jest ich szczytem marzeń. Nie szukają innych rozwiązań, które dostaliśmy w prezencie poprzez istnienie  internetu. Streamy na żywo, videoblogi, social media. Artyści nie potrafią z tych udogodnień właściwie korzystać. 3. Myślę, że przede wszystkim z brakiem wiedzy jak samemu prowadzić przedsiębiorstwo pod nazwą “mój zespół” . Jak sprzedać własną twórczość.  Jak nie dać się okradać ludziom z dużych wytwórni. Itp, itd:) 4. Tutaj krótko. Dla debiutującego zespołu zdecydowanie katastrofa:) PS. Ważne: płyta [mona polaski] pt. “folklor” już w drugiej połowie marca!!! Jacek Świegoda [Samurai Cop, Obiekty, Milion Much] Domyślam się, że pytasz o „drugiego Podsiadło” jako, ten odniósł sukces w branży tzn. ma ogromną rzeszę fanów i pewnie kupę forsy. Na pewno jest mnóstwo ludzi dla których ten model sukcesu jest wzorcowy. Ja obserwuję jednak, że potrzeby artystów to nie tylko to. Dla początkujących sukcesem będzie samo nagranie pierwszej płyty, dla starych wyjadaczy, to że mogą dalej grać i wspólnie tworzyć po latach. Chodzi mi o to, że sukces niekoniecznie ma imię Podsiadły. Dla mnie sukcesem jest to, że mogę realizować powiedzmy – bardziej śmiałe projekty, rozwijać się muzycznie i widzieć tego efekty. Dla przykładu sukcesem może być to, że wchodzę do studia z ludźmi, z którymi nigdy nie grałem i w ciągu paru godzin nagrywamy cały album zupełnie bez przygotowania tak jak to miało miejsce w przypadku Obiektów. Oczywiście, każdemu zależy na tym, żeby móc się zaprezentować, żeby być słuchanym. Umowa z majorsem to pewnie wygodna rzecz, masz wszystko ogarnięte od teledysków po trasy ale to tylko moje wyobrażenie o tym jak może to wyglądać. Komfort jest ważny, czy wydajesz się sam, czy wydaje się niezależny label czy Sony. Problemem zespołów z niezalu jest znalezienie miejsc do grania, organizacja sensownej trasy no i zebranie odpowiedniej frekwencji na gigach. Nie jesteśmy muzykami zawodowymi, każdy z nas ma pracę i nie jesteśmy w stanie zaangażować się w 100% w sprawy organizacyjne. Na budowanie relacji z klubami czy innymi zespołami co jest kluczowe dla koncertowania potrzebny jest czas, i tu rola menago jest bardzo pomocna. Być może jeśli ktoś ma robotę gdzie sam jest sobie szefem to może próbować organizować

Read More

ZOSTAŃ WYDAWCĄ!

panwinyl/ 7 lutego, 2019

Cześć! Od kilku lat mam przyjemność pracować z różnymi zespołami podczas wydawania ich płyt. Nie da się ukryć, że nagranie i upublicznienie swojej twórczości to wielkie wydarzenie dla zespołu. Gdy płyta pojawia się na świcie i można ją już kupić w sklepach i w sieci, to zaczyna się… no właśnie, co? Zanim wydasz płytę warto pomyśleć o kilku sprawach. Wielu managerów, ba! nawet członków zespołów uważają, że płyta jest finalnym “produktem” zespołu. Czy tak jest? Moim zdaniem nie! Finalnym produktem zespołu jest sam zespół/artysta! Zanim zespół/artysta ruszy w światowe tournee, promując hiciorską płytę musi wydarzyć się kilka bardzo ważnych rzeczy! One muszą się wydarzyć zanim powstanie płyta, one muszą zaistnieć w chwili gdy powstaje idea tworzenia zespołu/solo konkretnego bytu artystycznego! Uwaga! Zabrzmi to dla wielu zabójczo, ale bez WIZJI, CELU i definicji SUKCESU, daleko nie zajedziesz! Zatem czym jest nowy program Pana Winyla #beyourownlabel – czyli zostań swoim własnym wydawcom? Zanim przejdę dalej, to mam pytanie, na które chciałbym abyście odpowiedzieli w komentarzu: Czy jako zespół/artysta masz managera? Pyta Pan Winyl Myśl o tym, żeby zespoły same zarządzały swoją twórczością oraz jej dystrybucją przyszła mi już jakiś czas temu. Jest mnóstwo świetnych artystów, którym ciężko się wybić, Program #beyourownlabel pomaga artystom wypromować swoją unikalną markę, odkryć możliwości, zwiększyć grupę fanów i więcej zarabiać. Jak to się dzieje? Nie wiele zespołów/artystów zdaje sobie sprawę z tego, że oni sami i ich twórczość to konkretny kapitał. Bardzo często podpisują kontrakty oddając ten kapitał w czyjeś ręce, pozbywają się swoich praw i… co dostają w zamian? No, to bywa bardzo różnie: 5% może 10%, minus koszta! Ja to porównuję do prowadzenia firmy. Zakładam firmę, bo chcę osiągnąć konkretne cele. Jednym z nich, jest jakiś cel finansowy, ale nie jest on najważniejszy. Skupię się na nim, ponieważ, jest to najbardziej frapująca wszystkich materia, obojętnie czy prowadzisz biznes czy zespół. Suma summarum zawsze kończy się na tym, że hajs musi się zgadzać. Jeśli moja firma wytwarza konkretne wartości, to jako jej właściciel/manager, chcę by dystrybucja tych wartości przyniosła mi jak największe korzyść. Dlatego szukam sposobów na bezpośrednie dotarcie do zainteresowanych. Z pominięciem wszelkich możliwych “pośredników”, którzy starają się mnie przekonać, że pomogą mi zajść dalej niż ja sam, dokładając kolejne procenty do mojej wartości. Na pewnym etapie, pośrednicy są niezbędni, w chwili gdy dochodzimy do granic skali, potrzebujemy czasami zastrzyku/kopa z zewnątrz. Ale póki to nie następuje, a w przypadku wielu początkujących kapel, ale też już działających i mających doświadczenie, tak własnie jest. Z pomocą Pana Winyla, jego pasją, zaangażowaniem, pomysłami, determinacją i kontaktami oraz przy szczerej chęci do współpracy, można wydawać płyty, promować się, jeździć w trasy, nie koniecznie dzieląc się z “pośrednikami”. Budować swoją markę i rozpoznawalność, tak aby w przeszłości mieć lepszą pozycję negocjacyjną, a także wzbudzić zainteresowanie wśród tych managerów, którzy “coś mogą i mają kontakty”. Niebawem więcej szczegółów na temat programu #beyourownlabel tu: http://beyourownlabel.com/ i na fanpageu: https://business.facebook.com/Be-Your-Own-Label-301650020497246/ Gdybyście byli już dziś zainteresowani współpracą piszcie: kontakt@panwinyl.pl lub dzwońcie 730145728 A oto link, do moich realizacji, z których część jest już zrealizowana

Read More