Subiektywny Leksykon Płyt Które Warto Mieć

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #19: RÓISIN MURPHY “OVERPOWERED”

“Podoba Ci się mój obcisły sweter?” (Do you like my tight sweater?).
Tym mężczyzną był Mark Brydon, basista i producent, z którym założyła zespół Moloko. Słowa o swetrze zostały tytułem pierwszego albumu, a Róisin i Marka oprócz muzyki połączyła miłość. Brydon od postaw nauczył Murphy wszystkiego, co związane z muzyką. Ona sama nigdy wcześniej nie miała nic wspólnego z przemysłem muzycznym Zespołu Moloko chyba nikomu nie trzeba trzeba przedstawiać. Takie hity jak “Sing It Back” czy “The Time Is Now” do tej pory spotyka się w radiach czy telewizjach muzycznych. W okresie świątecznym nawet w reklamie.

Subiektywny Leksykon Płyt Które Warto Mieć Molchat Doma

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #18: MOLCHAT DOMA “ETAZHI”

TikToka nie posiadam. Przy okazji dowiedziałam się, że w związku z tym już nie jestem taka młoda. Ale jak zawsze, gdy o czymś piszę staram się sprawdzić przeczytane i znalezione wiadomości. Popularność zespołowi przyniosły krótkie filmiki, które młodzi ludzie nagrywali przy akompaniamencie piosenki “Sudno”. W przeważającej większości możemy zobaczyć przegląd garderoby danej osoby, czasem ktoś się wychyli i pokaże makijaż. Obejrzałam tego całkiem sporo i zaczęłam cieszyć się ze swojego wieku i tego, że takie bzdury mnie omijają. Nie rozumiem przebieranek do słów “życie jest ciężkie i nieprzyjemne, za to przyjemnie jest umierać “. Podejrzewam, że wiele z tych osób nawet nie zadało sobie trudu, by przetłumaczyć ten tekst.

justyna miniza muzyka w ujęciach back to the future

MUZYKA W UJĘCIACH: UJĘCIE #2: BACK TO THE FUTURE

Krążek ze ścieżką dźwiękową do kultowego „Powrotu do przyszłości” cieszy mnie nie tylko muzycznie. Album, który posiadam to jubileuszowa wersja „DeLorean” tłoczona na 180-gramowym srebrnym winylu. W ten sposób nawiązano do karoserii pojazdu DeLorean DMC, który w filmie pełnił rolę wehikułu czasu. Co prawda na krążku nie widać charakterystycznego efektu szczotkowanego aluminium, ale jako fanka barwnych winyli, doceniam zabieg. Oko cieszy również okładka – grafika zaprojektowana przez Drew Struzana to ilustracje z niewykorzystanych plakatów stworzonych na potrzeby filmu w 1985 roku. Przyjemnym akcentem wydania jest również reprodukcja ulotki „Save the clock tower”, którą w filmie „Marty” otrzymuje zanim cofnie się w czasie. Jest na niej nawet numer telefonu jego dziewczyny Jennifer oraz napis „Kocham cię!”. Drobny zabieg, a dodaje wydawnictwu jeszcze więcej uroku.

Subiektywny Leksykon Płyt Które Warto MIeć

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #17: LOREENA MCKENNITT “AN ANCIENT MUSE”

Dzisiaj będziemy podróżować, z moim zdaniem, osobą, która najwspanialej potrafi przekazać muzykę celtycką. Jak Clannad czy Enya często są posądzani o przemycenie w swojej twórczości popu czy nawet spotkałam się ze słowami, że w ich muzyce jest coś tandetnego. Tak o Loreenie McKennitt, bo o niej mowa, takie stwierdzenia się nie pojawiają. Jest ceniona i lubiana zarówno przez osoby gustujące w etno, jazzie czy szeroko pojętym rocku. Uwielbiam ją i jak to często w Subiektywnym Leksykonie Płyt, Które Warto Mieć bywa, przedstawię płytę nie najbardziej znaną i nie the best of, chociaż i te mam na półce. Skupię się na płycie ciut innej, z arabskim powiewem, w której się utopiłam od dnia premiery. Do tej pory ten album wiele dla mnie znaczy i jest moim ulubionym w dorobku tej Artystki.
Zapraszam
Agnieszka Protas

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #16: CAMOUFLAGE “VOICES & IMAGES”

Przez ten czas redaktor odebrał telefony od słuchaczy, że płyta bardzo się podoba, wszyscy byli przekonani, że to Depeche Mode, a fani zachwyceni, że ich idole wydali nowy album. I to na wiosnę! Następnie pojawiły się pytania czy to inny wokalista, bo głos nie brzmi jak Dave’a Gahana czy Martina Gore’a. Tomasz Beksiński dopiero po sześciu utworach powiedział, że to wcale nie Depeche Mode, a taki kamuflaż, dokładniej zespół Camouflage.

Justyna Miniza Blues Brothers Muzyka w Ujęciach 1

MUZYKA W UJĘCIACH: UJĘCIE #1: BLUES BROTHERS

Muzyka filmowa na winylu – czy można sobie wymarzyć lepszą kombinację? Dla mnie to połączenie wyjątkowe, bo odkąd pamiętam uwielbiam produkcje filmowe, a dźwięki płynące z czarnego krążka to mój „narkotyk”. W dodatku są takie filmy, których ścieżka dźwiękowa po prostu robi robotę. Nie tylko buduje klimat i pozwala się całkowicie zanurzyć w opowiadanej historii, lecz także jest najzwyczajniej w świecie dobra. Do takich albumów uwielbiam wracać, bo niosą one ze sobą również ciekawe historie. Chciałabym się nimi z Wami podzielić, dlatego zapraszam Was w małą „winylowo-filmową” podróż. Raz w miesiącu wezmę na tapet wybrany film i opowiem Wam o budujących go dźwiękach. To jak, ruszamy? Ujęcie numer 1: Blues Brothers. Klaps. Akcja!

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #15: NICK CAVE , WARREN ELLIS„THE ASSASSINATION OF JESSE JAMES BY THE COWARD ROBERT FORD”

Można pomyśleć dlatego, bo jak to bywało w saloonach, była tam ulubionym trunkiem i westerny są przepełnione tą złotawobrązową cieczą. Jednak to byłoby zbyt oczywiste. Ja zapraszam do położenia na talerz gramofonu wyjątkowej, brązowej, przydymionej, półtransparentnej płyty, tzw Whisky. Album został wydany pięknie, edycja jest limitowana. Rozkładana okładka i wkładka pełne są filmowych zdjęć, a i sam krążek robi wrażenie. Soundtrack został wydany na winylu dopiero w 2019 roku, czyli 12 lat po premierze filmu.

Festiwal Elektronicznej Muzyki Alternatywnej Toruń 2021

FAME2021 – FESTIWAL ALTERNATYWNEJ MUZYKI ELEKTORNICZNEJ – RELACJA AGNIESZKI PROTAS

W dniach 24, 25 i 26 .09 fani muzyki elektronicznej przyjechali do toruńskiego klubu Od Nowa na FAME2021, czyli Festiwal Alternatywnej Muzyki Elektronicznej. Impreza odbyła się po raz pierwszy i mocno trzymam kciuki za to, żeby impreza wpisała się w harmonogram na stałe!

Subiektywny leksykon płyt które warto mieć Hey Fire

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #14: HEY “FIRE”

W 2013 roku, za sprawą wytwórni KAYAX płyta “Fire” została wydana na winylu. Niestety do samego wydania muszę się trochę przyczepić. O ile ascetyczna, matowa okładka mnie przekonuje, tak środek jest ubogi. Dwa czarne winyle zostały zapakowane w dwie zwykłe koperty, ktore oczywiście zaraz po rozpakowaniu i umyciu płyt zostały wymienione na odpowiednie. Nie dodano żadnej wkładki czy książeczki, zdjęć, teksów. Kompletnie nic. Uważam, że to bardzo słabo, szczególnie, że jest to album kultowy i limitowany – ukazał się na czarnym złocie w nakładzie zaledwie 500 sztuk.

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #13: DEINE LAKAIEN “INDICATOR”

Utwór otwierający jest również jednym z singli promujących album. “One Night” przy którym już na samym początku płyty nie jestem do końca w stanie stwierdzić w jakim gatunku muzycznym (i w jakich czasach!) się poruszam. Smyki przeplatające się z elektroniką, słowa o współczuciu dla ludzi milczących, beznadziejnych próbach i marzeniach, które w końcu się spełnią. Wszystko kumulujące się w refrenie. Ja w ten utwór, nazwany przez Veljanova “erotyczną balladą”, wpadłam od początku.

subiektywny leksykon płyt które warto mieć agnieszka protas beirut the flying club cup

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #12: BEIRUT “THE FLYING CLUB CUP”

O ile “Gulag Orkestar” jest według mnie odegraniem muzyki bałkańskiej (chociaż nie ujmuję mu rewelacyjności, bo lubię i to bardzo), tak “The Flying Club Cup” jest już fantastycznym pomysłem na własną muzykę. W większości pierwszy i drugi album zostały skomponowane na uszkodzonych organach Farfisa, które Zach dostał od cyrkowego klawiszowca. Wszystkie czarne klawisze, oprócz fis nie działały, więc musiał budować na tym, co było sprawne. “The Flying Club Cup” to drugi krążek Beirutu wydany w 2007 roku. Stworzył go młody, bo wtedy zaledwie 21 letni Zach. Na drugim albumie muzyk zabiera nas do Francji, zainspirowany zdjęciem z 1910 roku przedstawiającym zawody balonowe w Paryżu o Puchar Podniebnego Klubu.

Subiektywny Leksykon Płyt, Które Warto Mieć: Tarwater

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #11: TARWATER “SPIDER SMILE”

Duet przekonuje, że nie piszą piosenek jak większość Artystów. U nich wszystko dzieje się odwrotnie. Zaczynają od dźwięku i “pejzarzy dźwiękowych”. Nigdy nie wiedzą co z tego powstanie i gdzie ich to zaniesie. Nie mają również planów na tematykę płyty czy nawet kolejnego utworu. Nie lubią gdy coś ich ogranicza. Za pomocą elektroniki chcą uzyskać dźwięki jak najbardziej analogowe.
Wokal również jest traktowany jako instrument. Nie jest na pierwszym planie, nie przyćmiewa muzyki. Jednocześnie jest jednym z najbardziej charakterystycznych i wyciszających mnie głosów jakie znam.

Subiektywny Leksykon Płyt, Które Warto Mieć

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ LIVE #1

Pierwszy odcinek Subiektywnego Leksykonu Płyt, Które Warto Mieć LIVE za nami. Redkatorka Agnieszka Protas nie ukrywała, że się bardzo denerwowała, ponieważ był to jej debiut youtube’owy. Myślę, że poszło jej wspaniale. I teraz będzie tylko lepiej. Na tyle się Adze spodobało, że wyraziła chęć kontynuowania i na chwilę obecną ustaliliśmy, że będziemy się z Wami spotykać raz w miesiącu! Dajcie znać, jeśli macie jakieś sugestie, uwagi czy propozycje. Jak ten program ma wyglądać. Będziemy wdzięczni. Pozdrawiamy
Agnieszka Protas
Pan Winyl

Martyna Romanowicz Psychologia Dla Artystów

CZEMU ODKŁADAMY RZECZY NA PÓŹNIEJ? O PROKRASTYNACJI – CZYLI MARTYNA ROMANOWICZ: PSYCHOLOGIA DLA ARTYSTÓW I NIE TYLKO #4.

Przyczyn odkładania jest tyle ile odkładaczy, a prokrastynacja to tylko wierzchołek góry lodowej. Do najczęstszych powodów należą różnego rodzaju lęki, o których później, przemęczenie dotychczasowym aktywizmem, nieuświadomiony bunt przed realizowaniem nieswojego marzenia, przymus działania pod presją zbliżającego się deadlinu, nieaktualność celu, do którego się dążyło, obniżony nastrój, albo trochę głębsze źródła: depresja, ADHD aż po choroby fizyczne. To wciąż niepełna lista przyczyn, a zlokalizowanie ich to już połowa sukcesu.

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT KTÓRE WARTO MIEĆ DEPECHE MODE SONGS OF FAITH AND DEVOTION

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #10: DEPECHE MODE “SONGS OF FAITH AND DEVOTION”

Dave przez narkotyki dostał zawału, innym razem skacząc w tłum połamał żebra. Martin, przez uzależnienie od alkoholu i urządzanie hucznych imprez został aresztowany, Alan trafił do szpitala z chorymi nerkami, a Andrew nie dokończył trasy koncertowej i wrócił do domu, ponieważ nie wytrzymał psychicznie. Ostatecznie przez całą napiętą sytuację Alan Wilder opuścił zespół. Trasa SoFaD trwała 14 miesięcy, została określona jako “najbardziej rozpustna w historii muzyki” i jest najlepiej udokumentowanym tournee Depeche Mode.

REDAKTOR OKTAWIAN PRZEDSTAWIA JOHN BUTLER TRIO

REDAKTOR OKTAWIAN PRZEDSTAWIA: JOHN BUTLER TRIO “FLESH AND BLOOD” ROK 2014.

Czy da się połączyć gitarę akustyczną z typowo rockowym setupem efektów albo czy „open tuning” jest zarezerwowany tylko dla folku? Da się stworzyć coś sensownego łamiąc schematy? Można zrobić wszystko wbrew obowiązującym regułom i wciąż nagrać album łapiący za serce? Można się o tym przekonać słuchając “Flesh and Blood” zespołu John Butler Trio.

subiektywny leksykon płyt które warto mieć

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #9: MICHELLE GUREVICH “NEW DECADENCE”

Mama zachęcała ją do nauki baletu, lecz Michelle uważa, że zawsze była do tego zbyt powolna i melancholijna. Drugą wizją mamy była jej córka grająca na gitarze w zadymionym klubie, i tu trafiła w dziesiątkę, przy czym sama zainteresowana nie mogła sobie tego wyobrazić. W tamtym okresie miała plan, żeby zostać reżyserem, filmowcem, lecz gdy spróbowała tworzyć piosenki okazało się, że jest to prostsze i tańsze. Oprócz pisania muzyki nadal kręci krótkometrażowe filmy, które uważa za niezbyt dobre.

Paweł Podgórski Brodka Granda

REDAKTOR PAWEŁ PODGÓRSKI PRZEDSTAWIA: BRODKA – GRANDA [WINYL / WYDANIE JUBILEUSZOWE]

Skoro ustaliliśmy już, że “Granda” to jedna z najważniejszych płyt współczesnego polskiego popu, to należałoby wyrazić swoją opinię o jubileuszowym, winylowym wydaniu. Gdy Monika Brodka, za pośrednictwem swoich social-mediów poinformowała rocznicowej wersji na winylu, zdecydowałem, że musi ona trafić do mojej kolekcji. Minęło kilka tygodni, a przesyłka w końcu do mnie dotarła. Delikatnie rozpakowałem karton i pozbyłem się ochronnej folii. Jarałem się jak dziecko! I…

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT KTÓRE WARTO MIEĆ PORTER BAND

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #8: PORTER BAND “HELICOPTERS”

“Helicopters” Porter Band to wyjątkowy album, który znajdował sie w prawie każdym polskim domu we wczesnych latach 80-tych, w którym mieszkali młodzi ludzie słuchający rocka. Płyta brzmiała jak zagraniczna, była powiewem świeżości i zachodu przez swoje post punkowe i nowo falowe zacięcie. Po ponad 40 latach piosenki nadal są świetne i cieszą ucho. Tą płytę warto mieć!

Oktawian Trybek Prezentuje Jacob Green

REDAKTOR OKTAWIAN PRZEDSTAWIA: JACOB GREEN “NO END IN SIGHT” CD ROK 2021 [RECENZJA]

Komu mógłbym polecić tę płytę? Zapewne nie wszystkim. Dzisiaj w świecie krystalicznie czystych dźwięków niemiłosiernie traktowanych autotunem i innymi „ulepszaczami” straciliśmy nieco świadomości, że nie wszystko jest tak idealne. Album „No End In Sight” to idealny przykład, jak brzmiałoby wiele produkcji bez licznych zabiegów pielęgnacyjnych. W muzyce słuchać pasję, ale na próżno szukać tu doskonałości w jakiejkolwiek formie.
Wielki szacunek wzbudzają we mnie artyści, którzy mimo niedoskonałości technicznych przedstawiają swoje dzieła publicznie.