SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #29: MAANAM „MENTAL CUT” - PAN WINYL

SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #29: MAANAM „MENTAL CUT”

Nie wiem gdzie i kiedy minęły te dwa miesiące… Ale już mamy wrzesień i każdy z nas wraca do swoich normalnych obowiązków. A ja mimo tego, że do szkoły już od dawna nie chodzę nadal odczuwam smutek związany z końcem wakacji. Żeby nieco osłodzić ten czas wracam z SLPKWM.

Ostatnim razem był głos kobiecy z Wielkiej Brytanii czyli Kate Bush „Hounds of Love”. Tym razem również będzie to głos kobiecy, ale z Polski, a mowa o zjawiskowej Korze. Zespół Maanam jest dla mnie jednym z najważniejszych w naszym kraju. Dziś wybrałam album „Mental Cut„, pierwszy, który poznałam, przez co wiąże się z nim wiele osobistych historii i wspomnień.

Zarys

Maanam to polski zespół tworzący muzykę rockową, balansowali w okolicach post-punka, nowej fali i bardzo często przystępnego popu. W 1975 roku Marek Jackowski z z Milo Kurtisem tworzyli duet M-a-M, to właśnie od tego zalążka powstało słowo „Maanam”.

W swojej rockowej postaci zespół miał swoje początki w 1976 roku, kiedy to Olga Ostrowska – znana jako Kora, Marek Jackowski wraz z Johnem Porterem założyli grupę pod nazwą Maanam Elektryczny Prysznic. Kiedyś Kora napisała, że Maanam w języku perskim znaczy kocham cię. Zespół działał przez kilka lat bez większych sukcesów. W 1979 roku odszedł John Porter, żeby założyć swój Porter Band. O płycie „Helicopters” pisałam z początkami Subiektywnego Leksykonu Płyt, Które Warto Mieć.

Maanam zyskał popularność w 1980 roku szczególnie po legendarnym występie na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie zachwycili publiczność piosenką „Boskie Buenos”

Wiele osob uważa, że dzięki temu koncertowi Maanam zapoczątkował ogólnopolski szał na muzykę rockową.

W tym samym roku zespół brał udział również w Ogólnopolskim Przeglądzie Muzyki Młodej Generacji oraz zagrali w filmie „Wielka majówka”. Film trafił na ekrany rok później, również w 1981 roku Maanam wydał swój debiutancki album.

Prezent od mamy

Ja jednak chciałabym się skupić na krążku pod tytułem „Mental Cut”. Gdy miałam około 7 lat mama dała mi kasetę z tym właśnie albumem. Nie była już wtedy nowością, bo miła kilka ładnych lat na koncie. Słuchałam jej w kółko, a „Nowy przewodnik” i jego tekst „[…] ja mam kochanka, ty masz kochankę, oni mają teściową […]” był hitem moich bodajże ósmych urodzin. Jest to pierwsze wydanie z 1984 roku. Dodam, że winyl ukazał się dopiero z początkiem roku 1985.

Szczerze mówiąc nadal nie wiem właściwie dlaczego ją dostałam, czy mama chciała we mnie zaszczepić miłość do muzyki nowofalowej? Jeśli tak to udało jej się to znakomicie, za co zawsze będę jej wdzięczna. Niezmiennie podkreślam, że moi rodzice wyedukowali mnie muzycznie rewelacyjnie. Dom rodzinny i każda wycieczka samochodem kipiała dźwiękami. To właśnie dzięki nim nie wyobrażam sobie swojego życia bez muzyki.

„Mental Cut” to czwarty album wydany przez Maanam w składzie:

  • Kora – wokal, chórki
  • Marek Jackowski – gitary
  • Ryszard Olesiński – gitary
  • Bogdan Kowalewski – gitara basowa
  • Paweł Markowski – perkusja

„Mental Cut” zarejestrowano w krakowskim Studio ZPR Teatr STU. Producentem albumu (nie pierwszy raz i nie ostatni w historii Maanamu) był urodzony w Londynie Neil Black – multiinstrumentalista, inżynier dźwięku i producent, dzięki któremu nagrania brzmią jak z Zachodu.

Gościnnie pojawił się tu również John Porter grający na gitarze, użyczający głosu i, jak możemy przeczytać na okładce, odpowiedzialny za dobry nastrój.

Nagrano również anglojęzyczną wersję całej płyty pt „Wet Cat”, a Ryszard Lenczewski (znany szerszej polskiej publiczności przez nominację do Oscara za zdjęcia do „Idy”) nakręcił do niej film muzyczny/serię teledysków „Mental Cut”.

Strona A

Pierwszym utworem na płycie jest „Simple Story”, jeden z największych przebojów Maanamu. Ten chłodny, nowofalowy utwór przez swoją bardzo prostą budowę oraz melodyjność jest jednym z najbardziej popowych na albumie. W kilku źródłach pojawia się informacja, że został on nagrany tylko w języku angielskim, bo miał być również hitem zagranicznym. I faktycznie „Simple Story” może spokojnie rywalizować z piosenkami z drugiej strony żelaznej kurtyny.

Co to tekstu, czy to faktycznie taka prosta historia? Mnie się wydaje, że jednak nie, a z czasem nawet coraz bardziej złożona.

Po nim pojawia się już bardziej szalony, nawet teatralny „Mentalny Kot” .

Nadchodzi czas na kolejny mocny utwór nie tylko na „Mantal Cut”, ale i w całym dorobku Maanamu. „Lucciola” to historia o miłości, zdradzie i prostytutce. Są dwa tłumaczenia treści tej piosenki. Pierwsze to po prostu opowieść kobiety lekkich obyczajów w portowym mieście. Druga wersja jest o wiele bardziej skomplikowana i tragiczna, otóż jest to historia kobiety i Włocha. Niestety przez trudności w komunikacji możliwe, że spowodowane brakiem znajomości języka, ona się w nim zakochuje, mimo, że jest z kimś w związku, a on bierze ją za panią do towarzystwa.

Samo słowo lucciola potocznie po włosku oznacza właśnie prostytutkę.

Piękny utwór, z fantastyczną linią basu i niesamowitą melorecytacją Kory podczas zwrotek. „Lucciola” została nazwana przez prasę niemiecką zmysłową balladą, nie bez przyczyny. Naładowana emocjami i dźwiękami tak, że gorąc, sól i zaduch są prawie namacalne. Zresztą nie tylko w tym utworze praca basisty – Bogdana Kowalewskiego – zwraca szczególną uwagę. Cały album jest bardzo mocno podparty basem, ten instrument nie jest tu tylko tłem, polecam się wsłuchać, warto!

„Dobranoc Albert” nigdy nie trafiał w mój gust, chociaż teraz, po latach, doceniam go bardziej niż dawniej. Pewnie przez jego elektryzująco-ścisły charakter.

Ostatnim na stronie A jest pierwszy utwór instrumentalny na tym albumie czyli „Przerwa na papierosa”. Muzykę do niego napisał Ryszard Olesiński, to jedyna kompozycja na albumie, której nie skomponował Marek Jackowski. Jest lekki i melodyjny, a jego taneczność powoduje, że trudno się do niego nie poderwać. Myślę, że mogę spokojnie liczyć w godzinach czas jaki spędziłam w różny sposób przy tym utworze, od tańca po zwykłe leżenie na podłodze.

Strona B

Drugą stronę „Mental Cut” otwiera „Nowy Przewodnik”, który może wydawać się lekkim, przebojowym utworem z przymrużeniem oka, jednak dla mnie jest przepełniony drwiną z ówczesnego systemu. Oczywiście mogę się mylić, ale choćby kilka wersów chyba nie pozostawia wielu złudzeń

„[…]My chcemy masło

Dzieci chcą mieć mleko

Tak ażeby oni mileli ocet […]”

I teraz najlepszy, najmocniejszy w przekazie i najmroczniejszy utwór Maanamu „Kreon”. Od dziecka był jednym z moich ulubionych, chociaż wtedy jeszcze nie miałam zielonego pojęcia o czym jest i kim była Antygona. Dziś, gdybym miała wskazać doskonałe dzieło Maanamu to bez wahania przytoczyłabym właśnie „Kreona”. Utwór bardzo mocno polityczny przedstawiający nadchodzący upadek PRLu porównany do greckiej tragedii. Od strony muzycznej to wspaniała, spokojna, wciągająca w depresyjny trans unifikacja instrumentów i głosu, tak lodowata jak nigdy u Maanamu.

Kolejną piosenką jest „You or Me”, który też uważam za jedną z lepszych na albumie, nadal utrzymana w mrocznym i ciężkim klimacie wcześniejszego utworu, jednak już mniej patetyczna. Fantastyczna nowofalowa mieszanka muzyki, sprzężeń i poezji.

Następna to szybka, skoczna, instrumentalna kompozycja Marka Jackowskiego „Kowboje O.K.”

Album „Mental Cut” zamyka hit zespołu „Lipstick on the glass”. Jego galopujące postpunkowe, ale i taneczne klimaty zostały docenione nie tylko przez polskich słuchaczy. To piosenka, przy której Maanam nigdy nie był tak blisko sukcesu na zachodzie. Był to singiel promujący wcześniej już wspomnianą wersję albumu pt. „Wet Cat”.

Nieidealna para idealna

I chociaż Maanamu nie ma, bo oficjalnie zawieszono jego działalność w 2008 roku to ich muzyka jest nieśmiertelna. Nigdy też już ich nie usłyszymy na żywo, bo najpierw 18 maja 2013, dokładnie w dzień mojego ślubu, odszedł Marek Jackowski. Kilka lat później 28 lipca 2018 roku Kora przegrała walkę z rakiem. Niezmiernie się cieszę, że udało mi się widzieć ich koncerty kilkukrotnie. Nie będzie drugiej takiej kobiety jak Kora, tak charyzmatycznej, z pięknym wnętrzem, z takim głosem i tak wspaniale potrafiącej pisać o wielu rodzajach miłości. Nie będzie też tak fantastycznego kompozytora i gitarzysty jakim był Jackowski. Ten duet tworzył muzykę idealnie i nigdy ich solowe kariery nie były tak zjawiskowe jak wspólna praca.

Maanam już na zawsze zostanie jednym z najważniejszych polskich zespołów rockowych i jednym z niewielu, które w latach 80. mogły rywalizować z grupami zachodnimi. Uważam, że dwie płyty z ich dorobku to absolutnie obowiązkowe pozycje na półce fanów muzyki. Pierwszy to najbardziej znany i uważany za najlepszy krążek zespołu „Nocny Patrol”. Drugi zaś to właśnie „Mental Cut”. Bardziej wyważony niż debiut czy „O!”, ale lżejszy i mniej naładowany strachem tamtych dni, niż wspomniany wczesnej, „Nocny Patrol”. Po prostu tę płytę warto mieć!

Informacje kolekcjonerskie dotyczące oryginalnego wydania:

Wydawnictwo: Polskie nagrania MUZA
Numer katalogowy: SX2221
Format:  Vinyl, Album
Kraj: PL
Rok wydania: 1985
Gatunek:  Rock , Style: Rock, new wave
Ceny albumu wahają się między 5 EUR do 33 EUR w zależności od stanu

Pozdrawiam

Agnieszka Protas


Jeśli podoba Ci się to co robię, to możesz postawić mi kawę.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *