Tag Archives: neil de grasse tyson

PRAWDA I MARKETING

panwinyl/ 7 kwietnia, 2019

W minioną niedzielę zaprezentowałem Wam felieton “Kosmos, dźwięk i networking”, w którym zawarłem osobiste spostrzeżenia na temat współpracy, a przy okazji przejechałem się po historii wszechświata jak i po nim samym. Dzisiejszy wpis, nawiązuje do tego sprzed tygodnia, zatem jeśli go nie czytałeś/czytałaś, to zachęcam. Od około dekady zajmuję się reklamą, PR-em, marketingiem, promocją. Bardziej z musu, niż z zamiłowania. Gdy prowadzi się jednoosobową działalność gospodarczą, która odniosła mniejszy sukces (bo gdy większy, to można nabyć pracownika), to człowiek, musi znać się na wszystkim i robić wszystko. A z tego wynika, że żaden specjalista ze mnie w dziedzinie marketingu, PR-u czy promocji, bo jak musisz się znać na wszystkim, to nie znasz się na niczym. Czas na Prawdę Żeby jednak zupełnie się nie pogrążyć, dodam, że ciągle się uczę i zdobywam nowe umiejętności i doświadczenie. Nie tylko artyści, twórcy, ale każdy z nas nosi w sobie Prawdę (pisane przez wielkie P). Są oczywiście inne prawdy (pisane przez małe p), których w naszym życiu pełno, ale żadna z nich nie jest tak ważna i znacząca jak Prawda (pisana przez wielkie P). Tak mi się wydaje, że nie ma bardziej eksplorowanego tematu w dziejach historii niż “prawda”, no może poza futbolem i kotami. Jedni uważają, że prawdą jest absolut, inni, że Bóg, jeszcze inni, że Potwór Spaghetti, a jeszcze inni, że nie ma jednej prawdy, że jest relatywna i że wszystko zależy. Często jednak mylimy Prawdę z naszymi opiniami na jej temat. Jeśli nie jestem w stanie stwierdzić co Nią jest, to staram się przynajmniej poznać skąd pochodzi. Jakie są jej przejawy? Co w moim życiu łączy się z Nią? W moim życiu kocham. Kocham Boga, kocham moją żonę, kocham moje rodzeństwo, rodziców, przyjaciół. Nikt mnie nie może zmusić żebym przestał ich kochać i żeby zaczął kochać kogoś innego. To jest absolutnie poza kontrolą i mocą kogokolwiek. Tylko ja w moim sercu mogę zdecydować, kogo pokocham, a kogo nie pokocham. Czasami nam się wydaje, że nie mamy wpływu na to w kim się zakochamy. Tak czasami bywa. Lecz zdecydowanie “kochać kogoś” to coś innego niż “zakochać się”. Kochać, to już kwestia wyboru. Czy decyduję się kochać moich rodziców, czy żonę, brata czy przyjaciela, nawet gdy nawalą? Czy decyduję się kochać siebie, gdy nawalę? Czy raczej wybiorę nienawidzić, mścić się? To jest wolność wyboru. Jesteśmy w tym naprawdę wolni. Jeśli się boję, to nie ma siły, żeby ktoś mnie przekonał, że się nie boję! Jeśli mówię, to jest moje doświadczenie, bo czułem się wtedy tak i tak (dobrze/źle), nie ma siły, żeby ktoś mi powiedział, że źle odczułem. Moje uczucia są prawdziwe, są powiązane z prawdą lub z Prawdą. Te mniejsze też są realne, tylko mniej istotne. Na przykład mniej istotne jest to, że lubię schabowego i nie ma siły, żeby ktoś mi wmówił, że go nie lubię (jeśli się to komuś uda, to znaczy, że jest wstrętny manipulator 😀 ). Miłość, strach, gniew czy radość można udawać. Można całe życie stroić miny, fikać koziołki, śmiać się, tryskać radością, a w sercu łkać,

Read More