Tag Archives: płyta winylowa brzmi lepiej

DLACZEGO PŁYTA WINYLOWA URATUJE ŚWIAT?

panwinyl/ 25 października, 2019

W telefonie mam dostęp do milionów piosenek, a ja ciągle pamiętam czasy, gdy płyta winylowa była głównym nośnikiem. Miałem tych płyt 10 i na każdej było około 10 utworów. Słuchałem ich w kółko, bez znudzenia, za każdym razem odkrywając coś, czego wcześniej nie słyszałem. Można spekulować czy to ma sens, w czasach, gdy wszystko jest z cyfry i nie ma już “prawdziwych” winyli. Mimo wszysto wierzę, że ma, ponieważ, po pierwsze nie wszystko jest cyforwe! Znam sporo zespołów szukających analogowych technologii nagrywania, “winylowego brzmienia”. Znam przynajmniej dwa studia nagrań, gdzie można nagrać się analogowo. Po drugie, nie chodzi tylko o dźwięk. Chodzi też o pewien aspekt życia społecznego, jaki powoli odchodzi w przeszłość. A mianowicie, zbieranie płyt czyli kolekcjonowanie. Kolekcja płyt to pretekst do wielu fajnych rzeczy, spotkań, snucia opowieści o muzyce z jednej strony, a z drugiej, naszych osobistych historii, wspólnego słuchania muzyki, wymiany płyt czy dumnego paradowania z winylem pod pachą, gdy wracamy z giełdy. Słucham winyli, bo to zbawienne dla mojej psychicznej równowagi. Zatrzymać się, codziennie, choć na chwilę, usiąść i słuchając muzyki… nie myśleć, posłuchać kilku dobrych piosenek, których nie można ruchem kciuka przeskoczyć. Użyć urządzenia innego niż smartfon, w którym nic nie miga, nie gra i nie wyskakują żadne okienka. Jeśli chce się mówić o rzeczywistości, to nasuwają się takie stwierdzenia, jak prędkość, pęd, konsumpcja, wyścig. Ale czy to do końca prawda? Oczywiście, że nie, bo zawsze mamy wybór. Sami decydujemy, w jakim tempie żyjemy. Usiąść na 20-40 minut, wziąć sobie okładkę do łapek i kontemplując muzę zagłębić się w wizualną percepcję dzieła muzycznego, to sama przyjemność. Gramofon nie ma pilota, nie można przeskoczyć “gorszego” kawałka, zmienić na hity. Płyta winylowa to jest format, w którym sens ma cały album. Myślenie konceptem szerszym niż jeden utwór już zanika. I to nie dlatego, że brakuje artystom inwencji, czy pomysłów, ale nie mają aż tyle czasu, aby poświęcić uwagę na coś dłuższego niż 3 min. Paradoksalnie muzyka jest obecna wszędzie i zawsze. W sklepie, w windzie, w kiblu. To jendak, nie przynosi nam ulgi. Ciężko znaleźć zaciszne miejsce. Kultura muzyczna do pojawienia się CD była napędzana przez przemysł muzyczny.  Na początku lat 80-tych, dwa ogromne koncerny Philips i Sony, po kilku latach badań, stworzyły płytę CD. CD to pierwszy format stworzony poza środowiskiem wydawniczym. Pamiętajcie, że w latach 30-tych pojawiła się płyta gramofonowa, to była ona odpowiedzią na potrzeby fonografii. Pan Berliner, który był właścicielem Deutsche Grammphone, szukał możliwości łatwiejszego multiplikowania nagrań. Płyta CD, była wymysłem naukowców i biznesmenów, formatem, który nie do końca wiedziano jak zastosować. Na początku robiono CD 12″. Miały pojemność 2,5 h. Jednak nikt nie mógł sobie wyobrazić, żeby nagrywać dwu i pół godzinne albumy, ale też je odsłuchiwać. Dziś nie ma już takich barier. Serwery przyjmą każdą ilość. Codziennie na Spotify dodaje się 40 000 piosenek. Taka ilość przyprawia o zawrót głowy. Nie jesteśmy w stanie, do końca życia przesłuchać piosenek choćby z jednego dnia. A przypomnę, że ja swego czasu miałem 10 winyli i po średnio 10 utworów na każdym. Znałem

Read More

JESTEŚ TYM CZEGO SŁUCHASZ?

panwinyl/ 19 września, 2018

Martwimy się o nasze zdrowie, kupujemy organiczne jedzenie, uprawiamy sporty i t d. A co z naszym słuchem, z naszymi uszami, z naszym nastrojem, naszym samopoczuciem.