SUBIEKTYWNY LEKSYKON PŁYT, KTÓRE WARTO MIEĆ #16: CAMOUFLAGE “VOICES & IMAGES”

Przez ten czas redaktor odebrał telefony od słuchaczy, że płyta bardzo się podoba, wszyscy byli przekonani, że to Depeche Mode, a fani zachwyceni, że ich idole wydali nowy album. I to na wiosnę! Następnie pojawiły się pytania czy to inny wokalista, bo głos nie brzmi jak Dave’a Gahana czy Martina Gore’a. Tomasz Beksiński dopiero po sześciu utworach powiedział, że to wcale nie Depeche Mode, a taki kamuflaż, dokładniej zespół Camouflage.