Tag Archives: wieczór z panem winylem

JAK UNIKNĄĆ AMATORKI?

panwinyl/ 4 lipca, 2019

Cześć! “Kompletna amatorka” – tym terminem panowie budowlańcy określali źle wykonaną robotę: krzywą posadzkę, kiepsko wyszlifowane ściany, czy odpadające kafelki. W przypadku budowy, zawsze da się poprawić. W przypadku wydanej płyty, nie. Puścicie płytę w świat, to nie da się tego zatrzymać, zostanie tak na wieki: Przeglądam kolejkę płyt do recenzji i nie mogę się nadziwić, że tak wielu ludziom wrażliwym na muzykę tak bardzo brakuje rozumu i godności człowieka na okoliczność okładki. Przecież czasami normalnie nie chce się słuchać tych płyt, jak się weźmie do ręki coś takiego. Czy to metal, czy jazz, czy piwniczna alternatywa – wszędzie dookoła czyha abominacja goła… I nie chodzi o budżet, ale o totalnie olanie tematu, o zlecenie kuzynowi składu, bo on dużo gra w gry, więc zna się na komputerach albo poproszenie siostry, co ma piątkę z plastyki, żeby coś namalowała. Jarek Szubrych (Gazeta Wyborcza, Gazeta Magnetofonowa) Szanuję Jarka za bezkompromisowe podejście do jakości. Muzyka to sztuka, sztuka to “coś więcej”. Płyta i jej okładka, tym się różni od streamingu, że można ją wziąć do ręki i bardzo dokładnie obejrzeć. Kochani, mówi się, żeby nie oceniać książek po okładce. Rzywistość jest inna, wszystko ocenia się po wyglądzie. Wasze płyty też! Zatem kilka uwag o tym na co zwrócić uwagę przy wydawaniu fizycznego nośnika: Po co wydajemy płytę? Zanim wyłożycie pieniądze zastanówcie się po co Wam ten nośnik? Żyjemy w czasach gdy 75% muzyki słuchane jest za pośrednictwem urządzeń elektronicznych różnej maści. Przeważnie smartfonów. Wasza okładka zatem w większości przypadków wyświetla się jako kwadracik o polu jednego centymetra kwadratowego. Możecie się domyślić, że nikt nie wyposaża się w lupę i nie ogląda tej okładki, ba! pewnie nawet i tego nie widzi, bo ma Was na plajliście i nawet nie wie, że Wy to Wy (dry streaming). Do rzeczy: po co zatem w takim czasie, wydawać materialny nośnik? Powodów może być kilka, a ja przedstawię Wam, moim zdaniem trzy podstawowe motywacje, z jakimi się spotykam, a które, jak dobrze się zastanowić, nie muszą być zupełnie z czapy: CD/winyl to spełnienie naszych marzeń, żeby zarobić, jako promo. Oczywiście, rozumiem wszystkie trzy. Ja też bym chciał, żeby moje 2 piosenki kiedyś znalazły się na winylu, żebym mógł na nich zarobić i jeszcze się wypromować. To z czym najczęściej się spotykam, to takie stwierdzenie: mamy tego całą piwnicę i nie wiem co z tym zrobić. Tak się kończy spełnione marzenie, bez pomysłu na jego wykorzystanie. Widziałem, te podjarane twarze członków i członkiń zespołów (oraz wydawców 😀 sam byłem jednym z nich), które nożykiem do tapet, z wielkim namaszczeniem otwierają pudło i prezentują swoje dzieło w social mediach… i na tym, cały pomysł na wydanie płyty na nośniku fizycznym się kończy. Czasami macie fantazję wydać płytę, żeby ją sprzedać, na niej zarobić. Jak już mija pierwszy entuzjazm związany z tym, że tych kilka kartonów do zespołu dotarło, to okazuje się, że jeszcze coś by trzeba zrobić. No sprzedać! Można na koncertach, oczywiście i to jest BARDZO DOBRY POMYSŁ, żeby mieć płyty na koncertach, koszulki, gadżety (pamiętajcie dodawać wlepy, płyta

Read More

WYŻSZOŚĆ NOŚNIKÓW FIZYCZNYCH

panwinyl/ 14 kwietnia, 2019

Cześć! Jak co niedziela, między 20.00 – 22.00 pracuję nad wpisem. Tekst przygotowuję przez cały tydzień, następnie w sobotę – dzień kreatywny, spisuję to co wymyśliłem. Bardzo lubię pisać odręcznie, daje mi to poczucie lepszego kontaktu z tym co piszę, a przy okazji pozwala jedną ręką trzymać filiżaneczkę kawy. Bo jak wiecie, kawa to moje “twórcze paliwo”. W tym tygodniu, zainspirowany Waszymi odpowiedziami pod postem z 12 kwietnia na temat: postanowiłem wątek nośników fizycznych rozwinąć. Akurat ostatnio dostaję sporo płyty CD i winylowych od zespołów, o których chcę opowiadać: o nich i ich wydawnictwach w moim LIVE na FB “Wieczór z Panem Winylem”. Robię to szczerze i bardzo chętnie, bo to przyjemnie niezmiernie dostawać dobrze nagrane i dobrze wydane płyty, a w dodatku z kapitalna muzyką. A wszystko zaczęło się od rozmowy z Gabrielą Cybuch, wokalistką zespołu Fox In The Box podczas ostatniego Tak Brzmi Miasto: Inkubator w Poznaniu, kiedy to wręczając mi ich płytę “Journey” zdałem sobie sprawę, z tego, że dawno nie przyglądałem się okładkom. Zacząłem oglądać album i znalazłem na nim kilka fajnych smaczków. Zatem do sedna: Wyższość nośników fizycznych jest niezaprzeczalna Co daje nam digital? komfort? Tak, to prawda, wszystko w jednym miejscu, oszczędność kasy i przestrzeni? Można się z tym zgodzić, ochronę środowiska? Z tym, już można polemizować i ten temat poruszę w następnym tygodniu, podpowiedzi? akurat dla mnie nie, ale dla leniuszków, owszem, może być wygodne, coś jeszcze? dodajcie w komentarzach. Jest to konkretny zasób wartości, które daje nam współczesna forma cyfrowej dystrybucji muzyki, czy to streaming, czy pliki, czy też video. I nie można się z tym nie zgodzić. Nowoczesność jest OK, niemniej jednak, uważam, że są dużo, dużo fajniejsze rzeczy, niż to co powyżej wymieniłem i czego digital nigdy dać nam nie może i nie będzie mógł. Dlaczego? Z prozaicznej przyczyny: nie istnieje fizycznie. Jeszcze nie wymyślono smartfonów, które zmieniają się w okładkę słuchanego albumu. Gdy do tego dojdzie, może zmienię zdanie 😀 Wyższość nośników fizycznych Zauważam przynajmniej dwa główne aspekty wyższości nośników fizycznych: kolekcjonerski i estetyczny/artystyczny. Jeśli macie jeszcze jakieś inne pomysły, to wpisujecie je w komentarzach, na pewno będziemy wracać do tego tematu, zatem możecie się przyczynić do zwiększenia zainteresowania płytami CD, winylami, czy kasetami. Zacznę od tego, że… … jako fan muzyki w ogóle, gdy wychodzę z koncertu, chcę nabyć płytę, jeśli tylko koncert był dobry, to mam ogromne pragnienie, żeby mieć pamiątkę. Później słuchając płyty, mogę wrócić do tych uroczych, czarownych chwil, gdy przeżywałem koncert, chłonąłem każdą nutę, nasycałem się. A jak już płytę nabyłem, i mam artystów gdzieś pod ręką, to gnam co sił, żeby zdobyć ich autograf. Mam w kolekcji kilka fajnych płytek, z fajnymi autografami. Czy taka możliwość daje nam digital? Wspaniale zażartował na ten temat Krzysztof K. komentując mój wpis: Na nośniku fizycznym to i autograf można dostać! A na takim cyfrowym to co, o co prosić e-PUAP czy kwalifikowany podpis elektroniczny? Krzysztof K. na fanpageu Pan Winyl Uśmiałem się setnie, trafione w punkt, nadaje się na fajnego mema 😀 Zanim pójdę dalej, to

Read More