Tag Archives: world a reggae

K-JAH SOUND I RIDDIM 2019

panwinyl/ 14 sierpnia, 2019

SERIA 6 SINGLI 7″ OD K-JAH SOUND, WORLD A REGGAE I PANA WINYLA Czym jest RIDDIM? Kto wie? Rączka do góry! A kto nie wiem, niech się dowie: RIDDIM to tradycyjny jamajski zabieg tworzenia muzy. Tworzy się jeden podkład, który jest później rozbudowany przez kolejnych artystów. RIDDIM jest takim korzeniem, który spaja go z innymi utworami. Praca nad tym projektem trwała ponad 2 lata. 5 sierpnia 2019 roku pierwsze 3 single wyszły z tłoczni WM Fono w Warszawie. Możecie już je zamówić na: EPKA – Studio Czarnej Płyty Oto lista kolejnych singli: Singiel 11.Tamika & Gentleman – Spiritual Wealth 2.Runkus – The Apple Singiel 23.Warrior King – Sing Another Psalm 4.Bushman – Days Singiel 35.Christos DC – Self Evident 6.Vanessa Bongo – Power Ignite Singiel 47.Droop Lion – Reggae Music 8. Jaras/Etna Kontrabande – Don’t Forget My Love Singiel 59.Kamau Imhotep – Archetype 10.Luciano – Story Of My Life Singiel 611.Lutan Fyah – Chant Jah 12.Riddim Version muzycy biorący udział w nagraniach : D’Roots Brothers , Słomiński Jerzy, Radek Ciurko, Tomasz Wójcik, Szymon Chudy, K-Jah Sound, Umberto Echo, Studio As One, Brian Falkowski, Paul Hamilton, Joe Brotherton, Jako Pan Winyl miałem przyjemność być producentem wykonawczym tego projektu. Cieszę się mega, bo pierwszy raz mam możliwość współpracy z międzynarodową rodziną. Dla mnie osobiście, to mega przeżycie. K-Jah zadzwonił do mnie jakoś rok temu i napomknął, że razem z Dannym Creatah robią taki projekt, czy nie chciałbym wspomóc ich swoim winylowo-wydawniczym doświadczeniem. Mega się podjarałem i konsekwentnie od roku, parliśmy wspólnie do tego momentu, gdy 5 sierpnia pierwsze 3 single opuściły tłocznie. Gdy 10 lat temu zaczynałem swoją przygodę z muzyką, jako sprzedawca płyt, nie miałem pojęcia, że tak to może się rozwinąć. Wiernie podążałem za swoją pasją i do tej pory to robię. Po drodze nie obyło się bez upadków, mniejszych i większych, ale też było kilka sukcesów. Dziś, z perspektywy dekady, mogę powiedzieć, że wiem czym jest sukces 😀 Wiem czym jest sukces dla mnie. Jeśli artyści formatu K-Jah powierzają ci swój projekt, wierzą, że jesteś odpowiednią osobą do tego, to to, jest właśnie sukces. Przynajmniej dla mnie! Sukces, to być godnym zaufania. Jeszcze raz dziękuję całej ekipie Word A Reggae, K-Jah wszystkim artystom i ludziom zaangażowanym w RIDDIM 2019, a jako Pan Winyl, osobiście dziękuję Anecie i Adamowi z WM Fono, po raz kolejny mega kooperacja! Czapka z głowy 🙂 Pozdrawiam Pan Winyl

O POLSKIM RYNKU MUZYCZNYM

panwinyl/ 4 marca, 2019

Cześć! Od dłuższego czasu nurtuje mnie sytuacja na polskim rynku muzycznym. Dlatego postawiłem 4 poważne pytania: Jakie ma szanse debiutant stać się “drugim Podsiadło”? Jakie główne przyczyny niepowodzeń widzisz w obecnej chwili? Z czym się najbardziej zmagają artyści? Czy kontrakt z majorsem to szansa czy katastrofa? Wysłałem te pytania do kilkunastu osób, nie wszyscy mięli czas się do nich ustosunkować, ale kilku panów, poświęciło parę chwil, aby podzielić się swoimi spostrzeżeniami: Wit Zarębski [mona polaski, Bruno Schulz] 1.Uważam, że taki sukces jest możliwy pod pewnymi warunkami.Po pierwsze, sam artysta, jego propozycja musi być intrygująca, oryginalna, wyróżniać się na tle konkurencji. Po drugie, machina promocyjna. Bez właściwego sprzężenia zwrotnego, wsparcia, sprawienia żeby muzyka dotarła do szerszego grona, taki sukces nie będzie możliwy. 2. Tutaj jako główny czynnik podałbym brak determinacji i świadomości artystów na osiągnięcie sukcesu. Często zespoły uzależniają swoją działalność od grania koncertów klubowych, przeważnie na złodziejskich warunkach. Zagranie za browara często jest ich szczytem marzeń. Nie szukają innych rozwiązań, które dostaliśmy w prezencie poprzez istnienie  internetu. Streamy na żywo, videoblogi, social media. Artyści nie potrafią z tych udogodnień właściwie korzystać. 3. Myślę, że przede wszystkim z brakiem wiedzy jak samemu prowadzić przedsiębiorstwo pod nazwą “mój zespół” . Jak sprzedać własną twórczość.  Jak nie dać się okradać ludziom z dużych wytwórni. Itp, itd:) 4. Tutaj krótko. Dla debiutującego zespołu zdecydowanie katastrofa:) PS. Ważne: płyta [mona polaski] pt. “folklor” już w drugiej połowie marca!!! Jacek Świegoda [Samurai Cop, Obiekty, Milion Much] Domyślam się, że pytasz o „drugiego Podsiadło” jako, ten odniósł sukces w branży tzn. ma ogromną rzeszę fanów i pewnie kupę forsy. Na pewno jest mnóstwo ludzi dla których ten model sukcesu jest wzorcowy. Ja obserwuję jednak, że potrzeby artystów to nie tylko to. Dla początkujących sukcesem będzie samo nagranie pierwszej płyty, dla starych wyjadaczy, to że mogą dalej grać i wspólnie tworzyć po latach. Chodzi mi o to, że sukces niekoniecznie ma imię Podsiadły. Dla mnie sukcesem jest to, że mogę realizować powiedzmy – bardziej śmiałe projekty, rozwijać się muzycznie i widzieć tego efekty. Dla przykładu sukcesem może być to, że wchodzę do studia z ludźmi, z którymi nigdy nie grałem i w ciągu paru godzin nagrywamy cały album zupełnie bez przygotowania tak jak to miało miejsce w przypadku Obiektów. Oczywiście, każdemu zależy na tym, żeby móc się zaprezentować, żeby być słuchanym. Umowa z majorsem to pewnie wygodna rzecz, masz wszystko ogarnięte od teledysków po trasy ale to tylko moje wyobrażenie o tym jak może to wyglądać. Komfort jest ważny, czy wydajesz się sam, czy wydaje się niezależny label czy Sony. Problemem zespołów z niezalu jest znalezienie miejsc do grania, organizacja sensownej trasy no i zebranie odpowiedniej frekwencji na gigach. Nie jesteśmy muzykami zawodowymi, każdy z nas ma pracę i nie jesteśmy w stanie zaangażować się w 100% w sprawy organizacyjne. Na budowanie relacji z klubami czy innymi zespołami co jest kluczowe dla koncertowania potrzebny jest czas, i tu rola menago jest bardzo pomocna. Być może jeśli ktoś ma robotę gdzie sam jest sobie szefem to może próbować organizować

Read More